Wpisy otagowane: restauracje w Śródmieściu

GAR Bistecca alla Fiorentina

Restauracja GAR

W niedzielę odwiedziłam Restaurację GAR. Pamiętacie takie miejsce? Jedna z włoskich odsłon firmowana nazwiskiem Magdy Gessler. W GARze już kiedyś byłam. Wtedy jednak, a było to w 2008 roku, to miejsce było restauracją polsko-francuską, z dużą ofertą dań jednogarnkowych. Było nierówno, skoro jednak minęło tyle czasu, pora była sprawdzić, co się zmieniło. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

NOLITA Banoffee armelizowany banan popcorn

NOLITA

Moja druga wizyta w restauracji NOLITA miała miejsce przed Świętami. Liczne zaległości nie pozwoliły mi jej jednak opisać. Jak być może pamiętacie, pierwszy raz w Nolicie miałam okazję gościć na zaproszenie Jacka Grochowiny, szefa kuchni i spiritus movens tego przedsięwzięcia w listopadzie. Nie tylko z kronikarskiego obowiązku, ale też przy pierwszej nadarzającej się okazji, postanowiłam wrócić tak szybko, jak tylko było to możliwe. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Sokotra

Sokotra to nowa restauracja na Wilczej serwująca kuchnię jemeńską i indyjską. Menu podzielone jest na dwie części – po lewej dania jemeńskie, po prawej indyjskie. Trafiamy tu w niedzielne późne popołudnie na szybką kolację przed seansem filmowym. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Delizia

Rok nie odwiedzałam jednej ze swoich ulubionych restauracji Delizia. Restauracji, w której pachnie truflami już od wejścia i gdzie Luca i Lorenzo zapewnili mi już wielokrotnie niesamowite doznania smakowe. Słyszałam, że otworzyli niedawno swoje drugie miejsce, pora była więc sprawdzić, czy przypadkiem nie zaniedbują pierwszego. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Delikatesy 13

O restauracji Concept 13, ulokowanej na ostatnim piętrze domu handlowego Vitkac przy Brackiej, pisałam już dwukrotnie (do przeczytania tu i tu). Lunch w tej lokalizacji jest pyszny i w bardzo dobrej cenie. Piętro niżej mieszczą się Delikatesy 13. Można tu oczywiście zrobić zakupy bardzo dobrych produktów z ekskluzywnymi serami, oliwami, wędlinami i winami na czele, ale można też wpaść na sobotnie śniadanie. Do 12tej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Casa Pablo

Moja pierwsza wizyta w Casa Pablo miała miejsce zaledwie kilkanaście dni po otwarciu. Wyszłam wtedy z wrażeniem niedosytu. Czułam, że to miejsce ma ogromny potencjał, a jednak nie rzuciło mnie na kolana, nie zachwyciło tak, jak się tego spodziewałam. Nie wiedziałam, czy problem tkwił w moich zbyt wysoko ustawionych oczekiwaniach, czy w złych wyborach menu. Tak, czy owak, postanowiłam wrócić. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Soul Kitchen

Wczoraj od rana towarzyszyły mi radosne amerykańskie świąteczne standardy. Takie z dzwoneczkami, aksamitnymi głosami wokalistów, eleganckimi chórkami i smyczkami. Cud miód. Są tylko dwa weekendy w roku, kiedy akceptuję taką muzykę, to jeden z nich (ten drugi będzie za tydzień). Wprowadziła mnie w tak genialny humor, że ani zakupy w tłumach, ani agresja tychże tłumów nie zrobiły na mnie najmniejszego wrażenia. Chciałam ten dzień zakończyć dobrze. Postawiłam więc na pewniaka Soul Kitchen, a konkretnie grudniowa karta, której jeszcze nie miałam okazji kosztować.