Miesiąc: luty 2012

Żelazna Dama

To jest bez wątpliwości dość dobry film. Nie mam również żadnych wątpliwości co do tego, że mógłby być lepszy. W tym przypadku zasada, że dobry aktor pracuje na dobry film akurat nie ma występuje. Mam wrażenie, że to właśnie genialne aktorstwo Meryl Streep zadziałało przeciwko temu filmowi.

Restauracja U Madziara

Zaczyna się zabawnie. Już na etapie telefonicznej rezerwacji stolika, właściciel oznajmia, że musi wszystko dokładnie zanotować, bo gdyby zemdlał w ciągu najbliższych 10 minut, kelner powinien wiedzieć, co robić. Na początek więc dostaję prostą informację – U Madziara to miejsce z poczuciem humoru.

Mój tydzień z Marilyn

Byłam całkowicie pozbawiona jakichkolwiek oczekiwań wobec tego filmu. Owszem, pojawiły się jakieś Złote Globy i nominacje do Oscara, ale to mnie zupełnie nie nastawiało w żaden sposób. I pewnie dlatego tak bardzo mi się podobało. To jest film przede wszystkim lekki, co wcale nie oznacza, że bezwartościowy. Lekkość jednak doceniam ogromnie, bo jeśli ktoś potrafi pokazać poważny temat w sposób, który nie przywala ciężarem, trzeba to docenić.

Idy Marcowe

Idy Marcowe to jeden z filmów nominowanych do kilku Złotych Globów, ale prawie zupełnie pominiętych przy nominacjach oscarowych. Nie mi przesądzać, kto ma rację, zwłaszcza, że wielu innych nominowanych filmów jeszcze nie widziałam. Dla mnie Idy Marcowe to dobre kino.

Beirut Humus & Music Bar

Miewam ostatnio okazję pochodzić po miejscach, które kwalifikują się raczej do kategorii barów przekąskowych, niż restauracji. Zupełnie niesamowita pod tym względem jest ulica Poznańska. Można się tam wybrać w ciemno i rozglądając się po kolejnych miejscach wybrać to, które najbardziej przypadnie nam do gustu. Ja wybrałam Beirut. Od jakiegoś czasu już intrygowała mnie ta nazwa, od jakiegoś czasu chciałam przetestować, co można tam zjeść.

Ristorante & Caffe Balgera

Byłam już kiedyś w Restauracji Balgera, Jeszcze w poprzedniej lokalizacji na Rejtana. Opisywałam tu swoje zachwyty, zwłaszcza wyrafinowaną perliczką w sosie truflowym. To danie zostało zresztą moim daniem głównym roku 2009. Balgera obwieściła niedawno światu zmianę siedziby, dania prawdziwej włoskiej kuchni można teraz smakować w nowej siedzibie na Koszykowej 1.

Adam Gessler Smaki na 52 tygodnie

Nóż do papieru. Taki mały drobiazg, a bez niego się nie da. Muszę mieć w biurze i w domu. W przeciwnym razie nie otwieram kopert, nie czytam listów, nie przerwę papieru niczym innym poza nożem do tego celu przeznaczonym. Może to przedmiot należący do przeszłości, może już go nikt dziś nie pamięta, ale mi jest po prostu potrzebny. Nie mogę patrzeć na rozerwaną nierówno, niechlujnie kopertę, nie mogę. Czuję się z tym dziwactwem coraz gorzej, czuję już prawie jak odchodzę do lamusa, kto dziś używa noża do papieru na Boga? W dobie listów elektronicznych i mediów społecznościowych? Kto?

Sex story

Być może po prostu jest tak, że jeśli ktoś zagra trudną, ciężką, bardzo wymagającą rolę, potrzebuje potem odreagować i zagrać coś kompletnie przeciwstawnego. Piszę o tym, bo przypominam sobie Maję Ostaszewską, tłumaczącą, jak bardzo potrzebowała roli Beaty w „Przepisie na życie” po kilku ciężkich i negatywnych postaciach stworzonych w teatrze. Z tym, że rola Beaty jest majstersztykiem. Ostaszewska ukradła ten serial wszystkim bohaterom głównym. O roli Natalie Portman w „Sex story” (No strings attached) niestety nic aż tak pozytywnego powiedzieć tego nie można. Podobnie jak i o całym filmie.