Rok: 2012

O obrotach ciał niebieskich

W tej małej knajpce na Powiślu byłam już kiedyś na lunchu, zachwyciła mnie prostotą i prawdą domowej kuchni. Dlatego z ogromną radością przyjęłam wiadomość, że w O obrotach ciał niebieskich zainaugurowano weekendowe śniadania. W pierwszy weekend nie dotarłam, w drugi zauważyłam, że pod wpływem opinii na Facebooku, godziny śniadania zostały wydłużone do 14tej. Lubię, kiedy właściciele knajpek biorą pod uwagę opinię swoich klientów.

Roman Polański: moje życie

To jest film dokumentalny o życiu Romana Polańskiego. Praktycznie jest wywiadem z Polańskim. Przez większą część filmu Polański odpowiada na pytania swojego wieloletniego przyjaciela, Andrew Braunsberga. Oglądając ten film ma się jednak wielokrotnie wrażenie, że to nie dokument, a sensacja. To niemożliwe, by życie jednego człowieka wciągało jak niesamowicie sensacyjny film. Ilość tragedii, którą przeżył w życiu Polański jest ogromna. Jak sam twierdzi, jego życie to duże amplitudy – albo wielkie szczęście, albo wielka tragedia.

Soul Kitchen

Kiedy wchodzę do pięknego wnętrza, w którym czuję troskę o każdy szczegół wystroju, doznaję pewnego rodzaju euforii. Przeżywam zachwyt trzylatka, który właśnie po raz pierwszy w życiu zobaczył plażę i jest oszołomiony ilością piasku dookoła. Takie poczucie towarzyszyło mi niedawno w Concept 13, a w sobotę przytrafiło mi się ponownie w Soul Kitchen, kompletnie nowym miejscu, w którym jedliśmy dosłownie osiem dni po otwarciu.

Warszawa pełną gębą

Kupiłam niedawno nowy przewodnik „Warszawa pełną gębą”. Jest to przewodnik wydany przez Bibliotekę Gazety Wyborczej pod hasłem „Maciej Nowak poleca szybkie jedzenie na mistrzostwa Europy w piłce nożnej”. Maciej Nowak jest autorem tekstów, za opracowanie redakcyjne odpowiada Renata Janc, a researchem zajęła się Karolina Mroczka. Przewodnik po restauracjach i knajpach to mała książeczka za 17,90zł, która zbiera w jednym opracowaniu kilkaset restauracji warszawskich.

Vilanova

W weekend zwiedzałam po raz kolejny bliskie mi miejsca na Wilanowie. Wbrew pozorom, wbrew wszystkim, którzy twierdzą, że Miasteczku Wilanów kompletnie brakuje infrastruktury, konsekwentnie odkrywam tu kolejne restauracje. Vilanovy nie trzeba nawet specjalnie odkrywać, prezentuje się tuż przy samej, a właściwie naprzeciwko Świątyni Opatrzności.

Połów szczęścia w Jemenie

Naprawdę nie wiem, dlaczego ostatnio nie ma na co pójść do kina. Nie rozumiem, dlaczego zafundowano nam piekielny maraton znakomitych filmów w okolicy Oscarów, zmuszający do oglądania dwóch-trzech filmów w każdy weekend, żeby zdążyć przed zdjęciem ich z ekranów. Teraz natomiast w kinach można obejrzeć prawie wyłącznie sci-fi. Na tym tle „Połów szczęścia w Jemenie” lśni niczym kamień szlachetny. Choć oczywiście zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że to raczej efekt w stylu „na bezrybiu i rak ryba”.

Basilia

Ilekroć próbowałam tu coś zjeść, było pełno. Wywnioskowałam, że jest dobrze, stąd tak duża popularność. Ostatnio podjęłam kolejną próbę. Po wejściu powitał mnie podniesiony głos właścicielki „Słucham panią”. Nie podchodzi, nie mówi do mnie, po prostu woła zza baru… Oferuje stolik pod oknem, ale z ograniczeniem czasowym. Siadam i patrząc na stojącą na stole informację o rezerwacjach, ze zdziwieniem stwierdzam, że wstrzeliłam się pomiędzy dwie. Czuję się jak na taśmie produkcyjnej. Do 19tej mam zjeść. I mam tę przyjemność tylko dlatego, że moi poprzednicy siedzący przy tym stoliku zdążyli się uwinąć nieco wcześniej.