Autor: Froblog

Seks dla opornych w Teatrze Polonia

Ten spektakl to koprodukcja Teatru Polonia z Teatrem Wybrzeże z Gdańska, dlatego mamy okazję na deskach Polonii zobaczyć trójmiejskich aktorów – Mirosława Bakę i Dorotę Kolak. Sztukę kanadyjskiej dramatopisarki Michele Riml wyreżyserowała Krystyna Janda. Przedstawienie można oglądać na deskach obydwu teatrów. Ja widziałam w kwietniu w Polonii.

Aroma Espresso Bar

Bardzo lubię długie weekendy, uwielbiam po prostu. Miasto jest puste, można przejechać z jednego końca na drugi w dziesięć minut. We wtorek wprawdzie jeszcze były pochody i zgromadzenia, ale jakoś tak bez wpływu na wszystko. Trochę ludzi gromadziło się przy Łazienkach. Długie weekendy mają jednak też i wady. Trudno na przykład znaleźć miejsce, żeby zjeść śniadanie. Odbiłam się od drzwi dwóch kafejek i ostatecznie pojechałam na niezawodną Kruczą. Aroma Espresso Bar i tak był w moich planach.

J. Edgar

Wstyd. Wstydzić się powinni dystrybutorzy decyzji o nie wprowadzaniu tego filmu do kin. Nominowany do Złotego Globa w kategorii główna rola męska, J. Edgar wszedł do polski tylnymi drzwiami, od razu na DVD. Nie twierdzę, że jest to film genialny, ale jeśli w roli tytułowej występuje Leonardo DiCaprio, reżyseruje Clint Eastwood i nie da się tego wypromować tak, by ludzie poszli do kin, to co w ogóle da się wypromować?

Concept 13

Zjadłam dziś niezwykle smaczny lunch w olśniewających wnętrzach. Restauracja Concept 13 w dom handlowym Vitkac. Muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem tego miejsca. Zdarzało mi się już bywać w przestrzeniach wymyślanych przez rodzinę Likus, w Hotelu Copernicus w Krakowie, w katowickim Monopolu, czy Concept Likus Store na Krakowskim Przedmieściu. Tu jest równie znakomicie. Całość na najwyższym z możliwych poziomów. Pełny zachwyt.

Le Cedre

W sobotni wieczór zafundowaliśmy sobie libańską ucztę. Z wielu możliwych opcji zestawów w libańskiej restauracji Le Cedre, wybraliśmy największy. Menu Fenicja. Sądzę, że nie wiedzieliśmy, co robimy, kiedy zamawialiśmy. Tego nie dało się zjeść. Taka forma jedzenia ogromnie mi odpowiada. Jest mnóstwo różnych rzeczy do spróbowania, testowania, komponowania. Jestem zachwycona Le Cedre, będę tu z pewnością wracać. Może jednak zastanowię się nad wielkością zestawu następnym razem.

Bel Paese

Piątkowe popołudnie po piekielnie trudnym tygodniu w pracy zastało mnie w nastroju „nie mam ochoty ruszyć ręką”. Mój żołądek nie wykazał się jednak zrozumieniem dla braku sił i bezlitośnie domagał jedzenia. Rozważałam warianty z zamawianiem czegoś do domu, ale ostatecznie postanowiłam się lekko zmobilizować, wyjść z domu i przejść 100 metrów do Restauracji Bel Paese, która – choć tak bardzo blisko mnie – była mi do tej pory zupełnie nieznana. Kojarzyła się raczej z osiedlową pizzerią niż miejscem, w którym warto coś zjeść.

Cafe Vincent

Wczorajszy wieczór spędziłam z przyjaciółką, która właśnie odwiedzała Warszawę. Zwykle mam problem, co zaproponować osobom przyjezdnym, wiem, że stolica z zewnątrz wygląda zupełnie inaczej niż jeśli się tu mieszka. Latem mam tendencje do zabierania ludzi na Nowy Świat, na którym tłumy i knajpki i sklepy przypominają najpiękniejsze stolice europejskie. Problem z Nowym Światem polega jednak na tym, że nie ma tam nic do jedzenia. Oferta restauracji jest nastawiona prawie wyłącznie na turystów – czyli zjedzą raz i więcej nie wrócą, nie ma więc się co przejmować.