Wszystkie wpisy z: Śródmieście

Klubokawiarnia Konstytucja

Na początku czerwca na Placu Konstytucji otworzyła się nowa Klubokawiarnia Konstytucja. Wystrój miejsca koncentruje się na historii placu, na którym powstała. Krzesła i ściany są więc wyklejone są więc archiwalnymi gazetami, na ścianach dodatkowo powstały grafiki Renaty Tutorskiej. Wśród czarno-białych postaci grafik, zobaczyć można także niczym „dziewczynkę w czerwonym płaszczyku” Krystynę Jandę, urastającą do rangi symbolu nowego Placu Konstytucji.

Bubbleology

Wczoraj po raz pierwszy piłam herbatę bąbelkową Bubble Tea w Bubbleology. Fajne przeżycie. Zupełnie zapomniałam, że to miejsce jest na Chmielnej, ale wyszliśmy z kina po 22giej a temperatura wciąż była nieznośna, szukaliśmy ochłody. Kolorowy szyld i lekko kosmiczne wyglądające dekoracje Bubbleology przypomniały mi, że chciałam przetestować.

Socjal

Socjal jak sama nazwa wskazuje jest miejscem do socjalizowania się. Sprzyja temu stół. A dokładniej – tylko jeden, za to ogromny stół wewnątrz lokalu i dodatkowy, drugi na zewnątrz. Wyobrażam sobie, że wieczorami, kiedy wszyscy goście knajpek przy Foksal tworzą jedną wielką imprezę, Socjal świetnie się w ten klimat wpisuje. My jednak zawitałyśmy tu na śniadanie.

Tel-aviv

Moje pierwsze spotkanie z Tel-avivem nie było idylliczne. Obsługa miała chyba kiepski dzień, wyglądało na to, że niewiele rzeczy z karty zostało do zamówienia. Goście dookoła byli lekko zdziwieni, ale przyjęli to raczej ze zrozumieniem niż zdenerwowaniem. Tel-aviv to miejsce na dużym luzie. Tym razem zachęcało do weekendowego lunchu all-you-can-eat. Postanowiłam spróbować.

Cafe Baguette

Jeśli jeść śniadanie w Warszawie, to właśnie tak! Zjadłam dziś w przepięknej lokalizacji – na Krakowskim Przedmieściu, gdzie spotkać można tłumy maszerujących kolorowych kibiców. Cafe Baguette – mała piekarnio-kawiarnia z widokiem na turystów. Przyjemnie się siedzi po zacienionej stronie ulicy, mając jednocześnie widok na mocne słońce.

Bezgraniczna

Pogoda wykazywała dzisiaj problemy z decyzyjnością. Moja głowa reagowała na to stanami lekkich zawrotów. Miałam w planach kilka nowych miejsc, w ścisłym centrum, ale obawiałam się dużego tłumu, którego dzisiaj nie byłabym w stanie tolerować. Porządkując bloga i dokładając nowe opcje wyszukiwania, wpadła mi w oko Bezgraniczna. Byłam tam dawno, tuż po otwarciu, nie przeżyłam zachwytu, ale to głównie z powodu niedostępności kilku dań z karty. Postanowiłam więc sprawdzić, jak to miejsce radzi sobie po kilku latach.

Soul Kitchen

Kiedy wchodzę do pięknego wnętrza, w którym czuję troskę o każdy szczegół wystroju, doznaję pewnego rodzaju euforii. Przeżywam zachwyt trzylatka, który właśnie po raz pierwszy w życiu zobaczył plażę i jest oszołomiony ilością piasku dookoła. Takie poczucie towarzyszyło mi niedawno w Concept 13, a w sobotę przytrafiło mi się ponownie w Soul Kitchen, kompletnie nowym miejscu, w którym jedliśmy dosłownie osiem dni po otwarciu.