Wszystkie wpisy z: Restauracje

Bibenda

Ma noże i może. Może dużo. Może dobrze, smacznie i interesująco. A do tego zdrowo i prawdziwie. Ma noże i może to firma cateringowa, którą czas temu założyli właściciele dzisiaj otwartej restauracji i baru na Nowogrodzkiej. Bibenda jest miejscem, gdzie wybrałam się dziś na obiad. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

House Cafe

Ależ to był tydzień. Tydzień bez smaku. Powalona grypą przeleżałam go w domu, skupiając całą swoją uwagę na cieknącym nosie i bolącej głowie. Na dodatek, jak się domyślacie, choroba pozbawiła mnie smaku, a co za tym idzie apetytu. Fatalna sprawa jak dla kogoś, kto żyje by jeść 🙂 W każdym razie, wczoraj było już lekko lepiej, a dziś zrobiło się nawet dobrze. Odzyskałam zmysł smaku i ruszyłam na miasto. W pięknym popołudniowym słońcu trafiłam do House Cafe na Krakowskim Przedmieściu. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

La Rotisserie Menu Degustacyjne Luty 2014

Menu degustacyjne w La Rotisserie to coś, na co się czeka, czego bardzo chce się doświadczyć i na co z racji ceny nie można sobie niestety pozwalać zbyt często. Zawsze kiedy jednak można, warto się wybrać do La Rotisserie, bo Paweł Oszczyk, tutejszy szef kuchni, od lat uważany jest za jednego z najlepszych – a moim prywatnym zdaniem najlepszego – szefa kuchni w Warszawie.  W sobotę było mi dane ponownie wybrać się do La Rotisserie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Le Bistro Rozbrat

Skąd ten wysyp francuskich bistr w Warszawie? Nie wiem. Jak nie było, to żadnego (bo Bistro de Paris, choć znakomite, z bistrem nie ma jednak nic wspólnego), a jak się otwierają, to trzy jednocześnie. Wcale mnie to nie martwi, uważam, że gatunek ten był mocno nie doreprezentowany do tej pory. O Bisto La Cocotte już pisałam, do Bistro Pigalle jeszcze nie doszłam, w ostatnią sobotę odwiedziłam Le Bistro Rozbrat i o nim będzie dzisiaj. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Wilczy Głód

… i że nie będę już więcej niczego oczekiwać od żadnej nowej restauracji, amen. Po ostatnich wpadkach, doszłam bowiem do wniosku, że nie można sobie tego robić. Od Wilczego Głodu nie oczekiwałam więc niczego. Choć nazwa świetna, bo to miejsce na Wilczej. Choć fajne logo. Choć po zapowiedziach wyglądało bardzo interesująco. Nauczona przykładem, wiedziałam już, że to wszystko nic nie znaczy. W sobotę, cztery dni po otwarciu poszłam sprawdzić Wilczy Głód. Bez oczekiwań. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

La Vina

Restauracji hiszpańskich w Warszawie ciągle nie za wiele, dlatego każdą nową przyjmuję z radością. Prawdziwych tapas barów praktycznie brakuje całkowicie, stąd jeszcze bardziej się ucieszyłam. La Vina – to nowy wine bar i tapas bar na Ochocie, tuż przy Hotelu Sobieski. Mieszkańcy Ochoty twierdzą, że ich dzielnica bardzo jest uboga w interesujące restauracje. Spokojnie można więc stwierdzić, że jednym swoim powstaniem La Vina wczytała się w trzy luki na rynku. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Pellicano

Ordynacka 13, jeden z najbardziej pechowych adresów w mieście. Po tzw. ‘małym Kredensie’ lokalizację swoją miały tu restauracje Ordynacka 13 i Le Connaisseur. Obydwie zamknęły się w ciągu kilku miesięcy. Pierwsza nie zdołała mnie zainteresować swoim menu, druga całkowicie odrzucała bardzo wysokimi cenami. Pech ten ewidentnie nie zniechęcił restauracji Pellicano, która otworzyła się pod tym adresem kilka tygodni temu. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Bistro La Cocotte

Coś się ostatnio wydarzyło w temacie francuskiego bistro. Do tej pory nawet francuską restaurację w Warszawie znaleźć było trudno, poza Bistro de Paris i częściowo L’arc nie było praktycznie nic. W ostatnich dniach otworzyły się jednak trzy bistra i wszystkie pretendują do miana francuskich. O Le Bistro Rozbrat i Bistro Pigalle napiszę, jak tylko się tam wybiorę, tymczasem dziś Bistro Le Cocotte, gdzie w sobotę jadłam lekki lunch. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Central Park Warsaw: 149 dni oczekiwania

149 dni. Prawie pięć miesięcy. Co można robić w tym czasie? Pewnie skończyć semestr studiów, zrobić prawo jazdy. Z ciepłego lata przejść do jesieni i zimy. Można też pracować, podróżować, włóczyć się po wielu różnych miejscach i czekać na jedno. Przesuwające datę swojego otwarcia. Dokładnie tyle czekałam na Central Park Warsaw. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Kafe Zielony Niedźwiedź

Kafe Zielony Niedźwiedź to jedno z miejsc, na które czekałam najbardziej w nowym roku. Wydawało się już po wstępnych informacjach, że będzie inaczej niż wszędzie. Założeniem była wielka troska o jakość produktów, o staranny ich dobór, w końcu właściciel Kafe powszechnie znany jest jako znawca jakościowych produktów regionalnych. Wreszcie przyszła pora na odwiedziny. Szłam do Niedźwiedzia z nastawieniem, że będzie przaśnie i smacznie, acz tłusto. No a jak było? Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *