Wszystkie wpisy z: Restauracje

Soul Kitchen

Wczoraj od rana towarzyszyły mi radosne amerykańskie świąteczne standardy. Takie z dzwoneczkami, aksamitnymi głosami wokalistów, eleganckimi chórkami i smyczkami. Cud miód. Są tylko dwa weekendy w roku, kiedy akceptuję taką muzykę, to jeden z nich (ten drugi będzie za tydzień). Wprowadziła mnie w tak genialny humor, że ani zakupy w tłumach, ani agresja tychże tłumów nie zrobiły na mnie najmniejszego wrażenia. Chciałam ten dzień zakończyć dobrze. Postawiłam więc na pewniaka Soul Kitchen, a konkretnie grudniowa karta, której jeszcze nie miałam okazji kosztować.

Osteria Limoni Canteri

W poszukiwaniu niedzielnego obiadu wybrałam się dziś do nowo otwartej na Mokotowie restauracji Osteria Limoni Canteri. To drewniana chata postawiona na Skwerze Stanisława Broniewskiego „Orszy” przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Puławskiej. Osteria Limoni Canteri jest nowym miejscem właścicieli lodziarni Limoni Canteri, które latem serwowały nam na Nowym Świecie i Różanej lody o interesujących smakach.

Mamma Marietta

Niewiele mogę poradzić na moje uzależnienie od Mamma Marietta. Andrea Scarantino gotuje tak, że właściwie mogłabym tu jadać non stop. Gdyby nie moje blogowe obowiązki i ciekawość innych miejsc, po prostu zarezerwowałabym sobie na stałe stolik w Mamma Marietta i w ogóle stamtąd nie wychodziła.

Portucale

Czasami mnie męczy ciągłe poszukiwanie nowych miejsc i wybieram się gdzieś, gdzie już byłam wielokrotnie. W tym duchu odwiedziłam ostatnio czynne od zawsze Portucale, jedną z bardzo niewielu portugalskich restauracji w Warszawie. Moje poprzednie wizyty były w większości udane, choć to miejsce miewało wpadki, zwykle wychodzili średnio na plus.

Spoco Loco

Całkiem niedawno przeniosło się z Bemowa w moje okolice Spoco Loco. To meksykański bar szybkiej obsługi. Miejsce serwuje również jedzenie na wynos. Koncept dość interesujący. Jeszcze ciekawsze jest to, że w temat zamieszany jest Tomasz Jakubiak, znany z Kuchnia+ szef, który – jak mi się wydaje – dotąd nie okazywał meksykańskich pasji. Pora była wieczorna, ale zachciało mi się wybrać do Spoco Loco i sprawdzić, co jest grane.

NOLITA

Od jakiegoś czasu dochodziły mnie słuchy, że Jacek Grochowina jest piekielnie zdolnym szefem kuchni. Ponieważ chwalili go inni szefowie, co zdarza się niezwykle rzadko, postanowiłam sprawdzić, gdzie można ten talent docenić. Napisałam więc maila z pytaniem. Odpowiedź przyszła bardzo szybko, dowiedziałam się, że w planach jest autorska restauracja. To było na początku roku. Już wtedy więc ustawiłam się w kolejce oczekujących na wizytę w pierwszej autorskiej restauracji Jacka Grochowiny. Od tego czasu molestowałam go jeszcze mailami kilkakrotnie, aż tu nagle, na początku listopada okazało się, że plany się precyzują i powstaje NOLITA. Czas oczekiwania na wizytę godny restauracji o kilku gwiazdkach Michelin 🙂