Wszystkie wpisy z: Restauracje

Cafe Zaraz Wracam

Cafe Zaraz Wracam to mała kafejka na Paryskiej. Obserwuję ją od kiedy powstała, ale ponieważ rzadko przedostaję się na drugą stronę rzeki, tamtejsze miejsca odwiedzam praktycznie zawsze z jakiegoś powodu. Tym razem powodem jest Korona Smakosza. Miejsce bierze udział w plebiscycie. O Cafe Zaraz wracam nie wie nikt z moich znajomych mieszkających po prawej stronie Wisły. Utrzymują wręcz, że na Paryskiej w tym miejscu niczego takiego nie ma. Wracają jednak zwykle z informacją, że miałam rację i Cafe Zaraz Wracam faktycznie mieści się pod wspomnianym przeze mnie adresem.

Conservas w Delikatesach Esencja

Muszę kiedyś zrobić zestawienie miejsc najczęściej przeze mnie opisywanych. Wbrew pozorom nie jest to duża grupa, natomiast wszystkie mają ze sobą coś wspólnego – często zmieniają kartę i przez to dają mi powód do powrotów, a co za tym idzie kolejnych opisów. W tej grupie z pewnością znajdują się Delikatesy Esencja. Tym razem Delikatesy zaprosiły mnie na degustację nowej karty, opartej na konserwach.

Dania z grzybami

Zapowiedziałam jakiś czas temu, że będzie dużo grzybowych klimatów na jesieni na Froblogu. Mogłabym Wam po prostu polecić najsmaczniejsze grzybowe dania w restauracjach, które lubię najbardziej w Warszawie. Uznałam jednak, że ciekawiej będzie, jeśli tym razem zaproszę do współpracy restauracje.

Flaming & Co

Weszłam do Flaminga w niedzielę rano z bolącą głową. Padał deszcz, było szaro, zimno i strasznie listopadowo. Ten ból głowy zawdzięczałam raczej niskiemu ciśnieniu niż imprezom dnia poprzedniego, miałam więc poczucie cierpienia niezasłużonego. Wchodzę do środka i przede wszystkim dziwi mnie duża liczba gości wewnątrz. Siadam przy stoliku i z trudnością zagłębiam się w lekturę karty śniadaniowej.

Tikka Plaza

Tikka Plaza to taki szybki bar z indyjską kuchnią na Kabatach. Do biesiadowania i pełnej eleganckiej kolacji to miejsce się nie nadaje, ale jeśli macie ochotę na coś szybkiego, zajrzyjcie tutaj. To też miejsce dla osób, które stykają się z kuchnią indyjską po raz pierwszy. Dania poukładane są w przyjazne zestawy, poziomy ostrości mogą być dostosowane do indywidualnych gustów i przede wszystkim, ponad wszystko, obsługa jest przemiła i bardzo pomocna.

Kura Domowa

Z wszystkich miejsc, które były czynne w dniu 1. Listopada, na kolację wybrałam Kurę Domową. Przyciągała mnie najbardziej. Pisałam już, że przy okazji prasowej premiery filmu „Tam, gdzie rosną grzyby” i związanego z nią grzybobrania i późniejszego gotowania zebranych grzybów, trafiłam do Kury, udało mi się nawet zjeść przekąski. Smak i samo miejsce były tak interesujące, że obiecałam sobie powrót.