Wszystkie wpisy z: Restauracje

Da Aldo

To jest mój tekst numer 500. Wydaje się to zupełnie niezwykłe, dopiero niedawno przecież pisałam tekst numer 400, a w ogóle nie tak dawno zaczynałam tego bloga. No ale rzecz nie ulega wątpliwości – oto mamy 500 tekstów Frobloga. Większość o restauracjach, sporo o filmie, muzyce i winach. Następny tekst jubileuszowy napiszę dopiero tysięczny, jeszcze więc sporo pracy przede mną. 😉

Nabo

To będzie opis z cyklu dziś otwarcie – dziś relacja. Na wizytę w Nabo czekałam od ponad miesiąca. Skandynawskiej kuchni w Warszawie raczej nie uraczymy, dlatego Klubokawiarnia zapowiadająca kuchnię inspirowaną tym regionem, bardzo mnie zainteresowała. Najpierw obserwowałam kolejne stadia remontu, potem trzymałam kciuki na Facebooku, żeby wizyta Sanepidu nastąpiła raczej prędzej niż później. Ostatecznie, od kilku dni było jasne, że Nabo otwiera się 1. sierpnia. Pognałam więc najszybciej jak się dało.

BY the WAY

Na Powiślu pomiędzy SAMem a Lodami na Patyku otworzyło się w poprzedni weekend zupełnie nowe miejsce. Od jakiegoś czasu zachęcało już prostym wystrojem i fajnym klimatem, ale dopiero teraz można było wejść i zjeść. Jest ponoć taka zasada, że knajpki sąsiadujące ze sobą, napędzają sobie wzajemnie klientelę. W poprzedni weekend miejsca na Lipowej tak skutecznie wzajemnie napędzały, ze nigdzie nie dało się wejść. Tym razem, zrobiłam więc rezerwację.

Ranczo Wilanów

Zaczęło się od tego, że analizując czego poszukują czytelnicy wchodzący na Frobloga, natknęłam się na frazę „restauracja rybna Wilanów”. Nie pisałam o żadnej rybnej restauracji na Wilanowie do tej pory. Mało tego, nawet nie wiedziałam, że jest. Temat był jednak wart spenetrowania, toteż zrobiłam małe dochodzenie i po kilku dniach wybrałam się na lunch do Ranczo Wilanów.

Różana 14

Do Różanej 14 trafiam w piękny słoneczny weekend. Muszę przyznać, że niewiele miejsc w Warszawie nadaje się do spędzania słonecznych dni lepiej niż to. Mamy tu piękny ogród pełen drzew i osłoniętych od słońca stolików. Wydawałoby się, że takie otoczenie będzie się cieszyło niezwykłą popularnością, jednak w niedzielne wczesne popołudnie jest tu zupełnie pusto.

Sol y Sombra

Tapas bary na Grzybowskiej 2 mają ciekawą historię. W tym samej lokalizacji od początku istnienia zmieniło się tu już kilku właścicieli, styl jednak i kuchnia pozostaje podobna. Pozostał też wystrój, praktycznie bez zmiany są kolory, stoliki, ozdoby, nawet logo pozostało, zmienił się tylko dodatkowy napis nad lub pod „tapas barem” – miejsce nazywa się teraz Sol y Sombra.

Vege MIASTO

Nieczęsto zdarza mi się odwiedzać restauracje wegetariańskie. Bardzo lubi mięso i trudno mi z niego zrezygnować. Jeśli już wybieram się do miejsc pozbawionych mięs, zwykle wynika to z czyjegoś polecenia. Podobało mi się bardzo w Biosfeerze, tym razem przyszła pora na Vege MIASTO na Chmielnej.

Moments Tasty Life

Moments. Tasty Life to nowe miejsce na Nowym Świecie. Oferuje kawę, soki i smothies, śniadania, kanapki i przekąski. Można usiąść w przestronnych oszklonych wnętrzach lub stolikach ustawionych na zewnątrz. Perfekcyjnie dopracowana identyfikacja wizualna, logo Moments Tasty Life znaleźć można na każdej papierowej serwetce, na każdej filiżance, a nawet szklance.