Wszystkie wpisy z: Restauracje

Joseph’s Wine and Food

Dużo czasu upłynęło od kiedy rozważałam pierwszą wizytę w Joseph’s Wine and Food. Przyznaję, że miałam lekkie obawy. O wysokich cenach w tym miejscu mówili wszyscy, o jakości dań … jakby mniej. Miałam wrażenie, że może to być jedno z tych krótkoterminowych miejsc, gdzie windują ceny i obliczają inwestycję w lokal na szybki czas zwrotu, a potem, po chwilowej modzie, zamykają i tyle. Ostatecznie jednak podjęłam próbę.

U Fukiera

Moja przyjaciółka Kasia ma dar wygrywania konkursów. Ze wszystkich darów, jakie w życiu widziałam, ten jest zdecydowanie najciekawszy. Kilka lat temu wygrała przepiękny zestaw garnków Tefala. Ponieważ ogromnie mi się spodobały, kilka tygodni później wygrała również jeden komplet dla mnie. Tym razem Kasia postanowiła wziąć udział w konkursie czekolady Lindt. Należało opisać czekoladę, którą chciałoby się zjeść. Nie muszę dodawać, że pozostali uczestnicy byli bez szans? Czekolada z kwiatami jadalnymi, kawałeczkami fig, pomarańczy i limonki. To jest odpowiedź wygrywająca ten konkurs. Nagrodą zaś była kolacja dla 10 osób w restauracji Magdy Gessler „U Fukiera”.

Kosmos Kosmos

Jeśli kilkanaście blogerek kulinarnych wybiera miejsce na spotkanie, oczekiwania wobec tego miejsca są naprawdę na wysokim poziomie. Każda z propozycji omawiana jest mailowo, dyskusje trwają kilka tygodni. Wreszcie, im bliżej terminu, sytuacja zaczyna się precyzować. W końcu wiemy – wybór pada na nowe miejsce Kosmos Kosmos.

Goodyfoody

Goodyfoody prezentuje się jako koncept, nie jako restauracja. W ramach swojej działalności oferuje catering dla firm, dla osób prywatnych, a także knajpkę, która niedawno przeniosła się z lokalizacji centralnej na Ursynów. Strona Goodyfoody informuje, że „pomysł zrodził się z indywidualnej potrzeby dobrego odżywiania się i jednocześnie dzielenia się tą ideą z innymi”. Brzmi zachęcająco, wybieram się więc na lunch.

Restauracja Gemo

Wspólnie z właścicielką bloga Restaurantica.pl postanowiłyśmy napisać ten tekst na cztery ręce. Chodzimy często po tych samych miejscach i opisujemy je każda ze swojej perspektywy, chciałyśmy więc stworzyć sobie okazję, by zjeść razem, porozmawiać o wspólnych tematach, wymienić się wrażeniami na bieżąco i opisać je w miarę równolegle. W poprzednią niedzielę spotkałyśmy się w gruzińskiej Restauracji Gemo.

Restauracja Vilano

Zanim zacznę, pochwalę się jedną okrągłą liczbą. Dzisiejszy opis będzie miał okrągły numer 400. Tak, napisałam na tym blogu już 400 tekstów. Pewnie połowę o restauracjach, około 100 o filmach i resztę w pozostałych tematach. Jest mi ogromnie miło, że mogę się z Wami dzielić moimi wrażeniami. Froblog jest jednym z najdłużej funkcjonujących w sieci blogiem, przekazującym niezależną opinię o warszawskich restauracjach. Ostatnio zintensyfikowałam wysiłki, trzymajcie więc kciuki za kolejne 400!

Mamma Marietta na kolacji

Od kiedy tylko pojawiłam się w tym miejscu po raz pierwszy, usiłowałam wrócić. Jednak Mamma Marietta to całe sześć stolików. Bez rezerwacji w ogóle nie ma co przychodzić, a często nawet próbując zarezerwować miejsce na wieczór tego samego dnia, można usłyszeć w słuchawce „nie mam stoliki”. Do takiej wizyty trzeba się przygotować nieco wcześniej. Bardzo chciałam pojawić się tu na kolacji, poczuć klimat tego miejsca wieczorem, nie tylko w porze lunchu.