Wszystkie wpisy z: Autorska

Tamka 43

Z restauracją Tamka 43 jest trochę jak ze świątynią. Wchodząc tam, musicie się odpowiednio nastroić. Będzie dostojnie, nobliwie i elegancko. Jeśli takie przyjmiecie założenie, miejsce odwdzięczy Wam się koncertem dań popisowych w wykonaniu wielkiego kucharza Roberta Trzópka. W trakcie mojej pierwszej wizyty, nie byłam na to przygotowana. Teraz już znacznie bardziej wiedziałam, czego się spodziewać. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Delikatesy 13

O restauracji Concept 13, ulokowanej na ostatnim piętrze domu handlowego Vitkac przy Brackiej, pisałam już dwukrotnie (do przeczytania tu i tu). Lunch w tej lokalizacji jest pyszny i w bardzo dobrej cenie. Piętro niżej mieszczą się Delikatesy 13. Można tu oczywiście zrobić zakupy bardzo dobrych produktów z ekskluzywnymi serami, oliwami, wędlinami i winami na czele, ale można też wpaść na sobotnie śniadanie. Do 12tej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Casa Pablo

Moja pierwsza wizyta w Casa Pablo miała miejsce zaledwie kilkanaście dni po otwarciu. Wyszłam wtedy z wrażeniem niedosytu. Czułam, że to miejsce ma ogromny potencjał, a jednak nie rzuciło mnie na kolana, nie zachwyciło tak, jak się tego spodziewałam. Nie wiedziałam, czy problem tkwił w moich zbyt wysoko ustawionych oczekiwaniach, czy w złych wyborach menu. Tak, czy owak, postanowiłam wrócić. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Soul Kitchen

Wczoraj od rana towarzyszyły mi radosne amerykańskie świąteczne standardy. Takie z dzwoneczkami, aksamitnymi głosami wokalistów, eleganckimi chórkami i smyczkami. Cud miód. Są tylko dwa weekendy w roku, kiedy akceptuję taką muzykę, to jeden z nich (ten drugi będzie za tydzień). Wprowadziła mnie w tak genialny humor, że ani zakupy w tłumach, ani agresja tychże tłumów nie zrobiły na mnie najmniejszego wrażenia. Chciałam ten dzień zakończyć dobrze. Postawiłam więc na pewniaka Soul Kitchen, a konkretnie grudniowa karta, której jeszcze nie miałam okazji kosztować.

NOLITA

Od jakiegoś czasu dochodziły mnie słuchy, że Jacek Grochowina jest piekielnie zdolnym szefem kuchni. Ponieważ chwalili go inni szefowie, co zdarza się niezwykle rzadko, postanowiłam sprawdzić, gdzie można ten talent docenić. Napisałam więc maila z pytaniem. Odpowiedź przyszła bardzo szybko, dowiedziałam się, że w planach jest autorska restauracja. To było na początku roku. Już wtedy więc ustawiłam się w kolejce oczekujących na wizytę w pierwszej autorskiej restauracji Jacka Grochowiny. Od tego czasu molestowałam go jeszcze mailami kilkakrotnie, aż tu nagle, na początku listopada okazało się, że plany się precyzują i powstaje NOLITA. Czas oczekiwania na wizytę godny restauracji o kilku gwiazdkach Michelin 🙂

Conservas w Delikatesach Esencja

Muszę kiedyś zrobić zestawienie miejsc najczęściej przeze mnie opisywanych. Wbrew pozorom nie jest to duża grupa, natomiast wszystkie mają ze sobą coś wspólnego – często zmieniają kartę i przez to dają mi powód do powrotów, a co za tym idzie kolejnych opisów. W tej grupie z pewnością znajdują się Delikatesy Esencja. Tym razem Delikatesy zaprosiły mnie na degustację nowej karty, opartej na konserwach.

Concept 13

Kiedy po raz pierwszy odwiedziłam Concept 13, byłam absolutnie przekonana, że cena pięcio-daniowego lunchu, ustawiona na poziomie 50zł, nie może się utrzymać i jest najzwyklejszą w świecie promocją. Od tej wizyty minęło kilka miesięcy, a cena jest dokładnie taka sama. Co ciekawsze, Concept ciągle zachwyca. Wygląda inaczej w słońcu letnim, inaczej w jesiennym, inaczej wieczorem, a jeszcze inaczej, kiedy śnieg za oknami. Zadziwiające miejsce.

Opasły Tom PIW

Miejsca z często zmieniającą się kartą mają tę przewagę nad innymi, że łatwiej się do nich wraca. Nawet jeśli w standardowej karcie jest wiele ciekawych dań i obiecujemy sobie, że wrócimy i spróbujemy innych dań następnym razem, zmiana karty jest nieco mocniejszą motywacją. Jeśli miejsca, które często zmieniają kartę na dodatek podają zawsze świetną kuchnię, wraca się do nich jeszcze chętniej.

Soul Kitchen

Wróciłam do Soul Kitchen. Od czasu mojej ostatniej wizyty zmieniło się tutaj bardzo wiele. Jest nowy szef kuchni Andrzej Polan i nowe menu. Jest też remont ulicy Noakowskiego, który pewnie odstrasza część gości. W niedzielne popołudnie muszę zaparkować kilka przecznic dalej, żeby tu dotrzeć, ale przy tak pięknej pogodzie, nie narzekam na spacer.

Jung&Lecker

Kiedy było jeszcze ciepło, a ciepło przecież było jeszcze w zeszłym tygodniu, udało mi się spędzić wieczór nie tylko w miłym towarzystwie, ale także w pięknym ogródku. Jung&Lecker to mały sklep z winem i wine bar w centrum Warszawy. Poza pysznymi winami i bardzo dobrą, ciekawą kuchnią, miejsce wyróżnia się właśnie zjawiskowej urody ogródkiem, w którym wieczorami tworzy się niesamowity, zupełnie nie-warszawski klimat.