Wszystkie wpisy z: Włoska

Gli Italiani

Ilekroć dowiaduję się, że Włosi otwierają w Warszawie nowe miejsce, pędzę tam natychmiast. Z jakością tych miejsc bywa różnie. Niektóre wyróżniają się tak, jak Mamma Marietta, niektóre nie robią na mnie żadnego wrażenia. Mają jednak zwykle jedną cechę wspólną – nie przykładają uwagi do wystroju. Lubię miejsca kompletne, ale jeśli mam wybierać pomiędzy nieudolną podróbą kuchni włoskiej podaną w eleganckich wnętrzach, a prawdziwą Italią podaną przy prostych stolikach w mało wyszukanym wnętrzu, zawsze wybiorę to drugie. Dziś wybrałam się do Gli Italiani. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

GAR Bistecca alla Fiorentina

Restauracja GAR

W niedzielę odwiedziłam Restaurację GAR. Pamiętacie takie miejsce? Jedna z włoskich odsłon firmowana nazwiskiem Magdy Gessler. W GARze już kiedyś byłam. Wtedy jednak, a było to w 2008 roku, to miejsce było restauracją polsko-francuską, z dużą ofertą dań jednogarnkowych. Było nierówno, skoro jednak minęło tyle czasu, pora była sprawdzić, co się zmieniło. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Wina Monte del Fra w Boscaiola

Zostałam niedawno zaproszona na degustację win Monte del Fra w Boscaiola, włoskiej restauracji na Powiślu. Degustację organizowało WineStory.pl, które ma w swojej ofercie wina z tej właśnie winnicy. W trakcie kolacji mieliśmy okazję skosztować pięciu różnych win Monte del Fra i towarzyszących im, specjalnie dobranych przez Boscaiola, degustacyjnych porcji dań. Degustację prowadziła Marica Bonomo, córka właściciela winnicy. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

L’Olivo

W moim mini serialu o włoskich miejscach w Warszawie, dziś druga restauracja Luci i Lorenzo, znanych z Delizii na Poznańskiej. L’Olivo to zupełnie inne miejsce niż Delizia, stworzone z myślą o innej grupie docelowej, w innej lokalizacji. Luca powiedział, że otworzyli L’Olivo, bo nie mieli gdzie jeść prawdziwej pizzy, a – jak wiadomo – dla Włocha to poważna sprawa. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Il Fornello

Pozostając we włoskich klimatach, a jednocześnie znajdując wielkie różnice, wybieram się tym razem do miejsca osiedlowego. Na miasteczku Wilanów powstała kilkanaście dni temu włoska knajpka Il Fornello.   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Delizia

Rok nie odwiedzałam jednej ze swoich ulubionych restauracji Delizia. Restauracji, w której pachnie truflami już od wejścia i gdzie Luca i Lorenzo zapewnili mi już wielokrotnie niesamowite doznania smakowe. Słyszałam, że otworzyli niedawno swoje drugie miejsce, pora była więc sprawdzić, czy przypadkiem nie zaniedbują pierwszego. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Osteria Limoni Canteri

W poszukiwaniu niedzielnego obiadu wybrałam się dziś do nowo otwartej na Mokotowie restauracji Osteria Limoni Canteri. To drewniana chata postawiona na Skwerze Stanisława Broniewskiego „Orszy” przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Puławskiej. Osteria Limoni Canteri jest nowym miejscem właścicieli lodziarni Limoni Canteri, które latem serwowały nam na Nowym Świecie i Różanej lody o interesujących smakach.

Mamma Marietta

Niewiele mogę poradzić na moje uzależnienie od Mamma Marietta. Andrea Scarantino gotuje tak, że właściwie mogłabym tu jadać non stop. Gdyby nie moje blogowe obowiązki i ciekawość innych miejsc, po prostu zarezerwowałabym sobie na stałe stolik w Mamma Marietta i w ogóle stamtąd nie wychodziła.

Bravo Roberto

Budynek przy Belwederskiej, w którym mieści się Bravo Roberto, oglądałam z podziwem. Bardzo atrakcyjny, zupełnie odstający od otoczenia. Niestety mieszkania były tam ponoć tak drogie, że przez pierwszy rok stał pusty. Ostatecznie zaczął się zaludniać, a zaraz potem powstała też na parterze restauracja śródziemnomorska Bravo Roberto.