Wszystkie wpisy z: Włoska

Restauracja Bacio

Bycie w drodze do jakiegoś miejsca, powoduje czasami, że znajduje się na mapie kulinarnej Warszawy takie miejsca, do których trudno byłoby trafić specjalnie, dzięki poleceniu czy jakiejś recenzji. Do takich miejsc należy Bacio, włoska restauracyjka na ulicy Wilczej. Nie jest nowa, już sporo ludzi o niej zapomniało, a nie powinno. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Mela Verde

Konkurs na Knajpę Roku podobno rozstrzygnięty. Wygrały Ex aequo Espania To Tu i Nesebar. W Nesebarze jeszcze nie byłam, ale Espanię To Tu już zwiedzałam i jakoś nie przypominam sobie aż takich zachwytów. Opisywałam moje wrażenia na tym blogu. No cóż. Gusta są różne. Piszę o tym, bo całkiem niedawno pojawiłam się na Chmielnej, w budynku Cepelii, w jednej z nominowanych do Knajpy Roku restauracji Mela Verde. Włoskiej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Arsenał

Z dużą radością przyjmuję każdą informację o nowej, polecanej włoskiej restauracji w mieście. Kuchnia włoska jest zdecydowanie moją faworytką wśród wszystkich znanych mi kuchni. Dlatego bardzo mnie ucieszyła pochlebna recenzja Macieja Nowaka o restauracji Arsenał mieszczącej się nigdzie indziej, a właśnie w warszawskim Arsenale. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Sapori d’Italia

Tak to jakoś jest, że restauracje, które ma się pod domem i w których bywa się bardzo często – prawie jak na tzw. stołówce, rzadko się ocenia. W końcu najlepszą oceną powinien być fakt, że się do nich wraca. Tak właśnie jest z Sapor d’Italia – małą włoską knajpką na Kabatach.   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Piccola Italia

O Piccola Italia słyszałam wielokrotnie w różnych miejscach. Jak to się dzieje, że włoskie restauracje serwujące tzw. prawdziwą domową kuchnię mieszczą się zazwyczaj w okropnych miejscach typu stare post-komunistyczne pawilony handlowe? Tego nie wiem. Wiem jednak, że np. greckiemu Santorini lokalizacja nie przeszkadza w zupełnie niczym. Ma świetny wystrój wnętrza i mnóstwo gości. W Il Caminetto z wystrojem gorzej, gości też sporo, ale obsługa i jedzenie takie sobie. Pora była sprawdzić jak to robią w Piccola Italia. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Trattoria włoska Chianti

Do tej pory zwiedziłam wszystkie restauracje należące do rodzeństwa Kręglickich. Właściwie nie wiem, dlaczego na Chianti jakoś nigdy nie było wcześniej okazji. Przecież lubię włoską kuchnię i naprawdę daję jej dosyć duży kredyt zaufania, choć od kiedy odkryłam francuską, włoska jakoś zeszła na drugie miejsce. Być może dlatego, że porusza się jednak wśród pewnych standardów. I o ile z przyjemnością zjem kolejną wariację na temat carpaccio (bo to można i z sarny, i z truflami, i z kaczki, i nawet z ryb), o tyle zajadanie się pomidorami z mozarellą przestało być już od jakiegoś czasu specjalną atrakcję. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Castello

W niedzielny spokojny przed-oscarowy wieczór, postanowiliśmy odwiedzić miejsce polecane przez przewodniki, ponoć w niedziele właśnie oblegane – Restauracja Castello na Wilanowie. Wygląda ładnie, znajduje się w uroczej kamienicy, po zmroku oświetlonej małymi światełkami. W środku kilka salek, weranda i kominek, wszystko w drewnie, wiklinie i ciepłych kolorach. Wygląd bardzo zachęcający, klimat stworzony na dzień dobry. Całość dopełniają obrazki dzieci narysowane kredkami wiszące na ścianie – widać, że z dzieckiem też można tu przyjść i nikogo to nie zdziwi i nikomu przeszkadzać nie będzie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Wieczór liguryjski w Rubikonie

Rubikon zdecydowanie należy do moich ulubionych restauracji warszawskich. Cechy charakterystyczne to dobre jedzenie, świetna obsługa i właścicielka zawsze obecna na sali, żywo zainteresowana gośćmi. Obsługa zresztą tę restaurację wyróżnia. Jeśli rozmawiacie przy stole o deserze i zastanawiacie się, czy wziąć czy nie, możecie być pewni, że kelner już czeka z kartą deserów i podejdzie, kiedy tylko podejmiecie pozytywną decyzję. To jest wyprzedzanie potrzeb klientów i takiej obsługi oczekujemy w dobrych restauracjach. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja La Boheme

Do La Boheme wybierałam się „z pewną taką nieśmiałością”. Restauracja usytuowana jest w budynku Teatru Wielkiego, co daje jej duży poziom nobliwości już na starcie. Kilka razy przechodząc obok niej, obserwowałam wnętrza – raczej puste i wyjątkowo eleganckie. Nie zachęcały też recenzje internautów na portalach. Zarzucano jej bardzo wysokie ceny, nie do końca kompetentną obsługę i gości mocno burżuazyjnych, wręcz snobistycznych. La Boheme nie miała więc łatwej pozycji startowej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Poezja

Poezja na Książęcej zyskała w zeszłym roku tytuł restauracji roku w rankingu Gazety Wyborczej, a skoro takim znawcom jak Maciej Nowak tutaj smakuje, warto z pewnością było zajrzeć. Nie do końca są dla mnie jasne powiązania pomiędzy Rubikonem i Poezją. Powtarza się sporo dań z karty i po trosze też klimat – stare meble, kamienica, dwa piętra z salami na większą i mniejszą ilość osób. Dotychczas myślałam, że to ci sami właściciele, ale dziś przeczytałam na stronie Poezji, że szef kuchni kiedyś pracował w Rubikonie, a teraz w Poezji … Problem w tym, że moim zdaniem Poezja była najpierw. Dlatego przyznaję uczciwie – nie wiem jakie są powiązania. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *