Wpisy otagowane: białe wino

Bouza do Rei Albarino Hiszpania 2010

Czas jakiś temu zastanawiałam się co pić. Coraz bardziej precyzuję swój winny gust, coraz częściej udaje mi się wybrać sobie takie wino, o jakie dokładnie mi chodziło. W tych poszukiwaniach, pomagają często ludzie, którzy naprawdę się na tym znają. Szczep Albarino podsunął mi jakiś czas temu autor bloga BiałeNadCzerwonym. Zapisałam, zapamiętałam i przy nadarzającej się okazji, zrealizowałam.

Kosmos Kosmos

Jeśli kilkanaście blogerek kulinarnych wybiera miejsce na spotkanie, oczekiwania wobec tego miejsca są naprawdę na wysokim poziomie. Każda z propozycji omawiana jest mailowo, dyskusje trwają kilka tygodni. Wreszcie, im bliżej terminu, sytuacja zaczyna się precyzować. W końcu wiemy – wybór pada na nowe miejsce Kosmos Kosmos.

Winnica Płochockich Cuvee 2010

Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie, żeby spróbować polskiego wina. Miało bardzo dobrą opinię u osób, których gust winny cenię. O polskich winach sporo się ostatnio mówi. Czy to w kontekście zmarnowanej okazji politycznej, kiedy minister Sikorski oznajmił światu, że Polska w czasie swojej prezydencji promować będzie wina węgierskie, czy w kilku jeszcze innych kontekstach…

Restauracja Paros

Trzeba przyznać, że wygląd Paros robi wrażenie. Miejsce świetnie się prezentuje. Widać, że właściciele przywiązują dużą wagę do wystroju. Restauracja jest siostrą El Greco i choć obydwa miejsca różnią się od siebie istotnie, łączy je z pewnością dbałość o estetyczną stronę miejsca.

Enoteka Polska

Dawno mnie tu nie było, ale przyszedł taki wieczór, że chciałam się umówić na wino z koleżanką gdzieś w centrum. Wbrew pozorom Warszawa wcale nie obfituje w tak dużą liczbę wine barów, jakby się mogło wydawać. Enotekę pamiętałam jako miejsce serwujące bardzo dobre wina i dość przyzwoite, choć nie wybitne jedzenie.

Epicuro Pinot Grigio Umbria 2009

„Bardzo eleganckie Pinot Grigio. Wyczujemy w nim aromaty dojrzałej moreli i brzoskwini. Stosunkowo niska kwasowość sprawia, że można je śmiało pić bez dodatków kulinarnych.” Tyle dystrybutorzy – teraz ja. Dawno nie piłam pinot grigio, będę teraz sobie o nim przypominać od czasu do czasu. To jest faktycznie dobre. Mało kwaśne, o lekkiej mineralności, takie trochę wspomnienie lata, bo to już jesień przecież, choć czasem słońce za oknem i to momentami bardzo mocne. Może to wino nie jest jakimś porywem niesamowitości, ale jest niezwykle przyjemne. W skali od 1 do 10 daję 7   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Albert Schoech Pinot Gris Alzacja 2008

Pinot gris to podstawowy szczep Alzacji, stanowi ponoć ok. 15% wszystkich upraw. W tym regionie pinot gris, znane też jako pinot grigio we Włoszech, nazywano jeszcze dawno Tokay d’Alsace, choć w rzeczywistości nie ma ono niczego z Tokajem wspólnego. Ta nazwa jednak ogromnie mi pasuje do wina, które można kupić na półkach winnych w Eleclerc. Albert Schoech Pinot Gris Alzacja 2008. Pasuje tylko w kontekście skojarzenia z podłymi Tokajami, kupowanymi za starych niedobrych czasów na stacji beznynowej, bo z tymi wieloputtonowymi, gatunkowymi, nie ma naprawdę nic wspólnego. Wiem, jak może smakować dobre pinot gris, czy dobre pinot grigio. Piłam kilkakrotnie, mam w pamięci ten smak. To wino jest natomiast prawie słodkie. Ale to nie jest taka niska kwasowość, jak niektóre moje ulubione Gewurtraminery, to jest zwykła pospolita nieelegancka słodycz. Omijajcie to wino szerokim łukiem. zapisuję je tutaj tylko po to, żeby pamiętać i więcej już go nigdy nie kupić. W skali od 1 do 10 daję 3   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w …