Wpisy otagowane: kuchnia autorska

Staromiejska 13

Rolady z kluskami mojej mamy to piekielnie trudna konkurencja dla jakiejkolwiek restauracji. Ilekroć więc jadę na Śląsk, żadne miejsce nie ma szans. Kto by jadł w restauracjach, jeśli ma do dyspozycji absolutny comfort food, znany od dziecka, zawsze tak samo smaczny. Jednak ten weekend był dość specyficzny. Pojechałam na Śląsk w celu sprawdzenia, co tam kulinarnie w trawie piszczy. Celem głównym była wprawdzie Pszczyna, ale po drodze skręciłam do moich Katowic. A kiedy już skręciłam, to musiałam, po prostu musiałam odwiedzić restaurację Staromiejska 13 Marcina Czubaka. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Opasły Tom Maj 2015

Opasły Tom wprowadził właśnie nowe menu. Nowe menu w tym miejscu to moment, na który my – warszawscy foodies, wielbiciele Opasłego – czekaliśmy od roku. Informacje o nim elektryzowały nas od jakiegoś czasu. Dopytywaliśmy Agaty Wojdy – tutejszej szefowej kuchni – czy to już. Agata zaprzeczała i wymieniała kolejne powody, dlaczego jeszcze nie. I tak trwaliśmy. Czasem wpadając do Opasłego na jakieś danie spoza karty, bo kartę znaliśmy już na pamięć. Zjedliśmy wszystko, co w niej było i to kilkakrotnie. Czekaliśmy więc na nowości. I wreszcie… niedawno, jak grom z jasnego nieba pojawiła się informacja: ostatnie dni starej karty. Pobiegliśmy się pożegnać ze starą kartą i czujnie oczekiwaliśmy informacji o wprowadzeniu nowego menu. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Food Think Tank: Ziemia i Woda

Granice. Linie określające terytorium. Food Think Tank i jego wydarzenie „Ziemia i Woda” jest dla mnie o przełamywaniu granic. Terytorium była tu strefa komfortu zarówno szefów kuchni, jak i gości. Jak wiadomo, dopiero, kiedy przekroczymy granice swojej strefy komfortu, mamy szansę na kreatywność, mamy też szansę się czegoś nauczyć. Nowych smaków, nowych sposobów przygotowywania dań, nowych obszarów współpracy np. z ceramikami, nowych produktów, nowych (albo starych lecz zapomnianych) technik… W środę w zeszłym tygodniu w Milejowicach pod Wrocławiem odbyła się kolacja Ziemia i Woda. Zaproszono 30 osób z całej Polski, by wzięły udział w finale wydarzenia przygotowywanego przez kilka miesięcy, które zaczęło się od niczego. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Le Victoria Brasserie Moderne: relacja zdjęciowa

Le Victoria Brasserie Moderne to jedno z tych miejsc, które miałam nieustająco na liście do odwiedzenia. I jakoś brakowało ostatniej mobilizacji, jakby kropki nad i. Kropkę tę postawiła sama restauracja zapraszając mnie na degustację wiosennej karty przygotowanej przez tutejszego szefa kuchni Macieja Majewskiego. I choć nie wyrażam swoich opinii o kolacjach, na które jestem zapraszana, zrobię mały wyjątek. Powiem Wam, że ta kuchnia z pewnością daleka jest od tego, co powszechnie nazywane jest „kuchnią hotelową”. Dziś już wiem z pewnością, że do Le Victoria Brasserie Moderne wrócę na pewno za własne pieniądze i wtedy będą szczegółowe opisy i opinie. Dziś pokazuję Wam relację zdjęciową. Sami zobaczcie jak to pięknie wygląda. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

La Rotisserie Prosto z targu: relacja zdjęciowa

W zeszłym tygodniu ruszył nowy koncept La Rotisserie Prosto z targu. W ramach tej propozycji, codziennie od poniedziałku do soboty w godzinach 12:00 – 17:00 goście mogą wybrać dwa lub trzy dania z pięcio-daniowego menu przygotowanego przez Pawła Oszczyka, szefa kuchni La Rotisserie. Dwa dania kosztują 78zł, a trzy 88zł. W zmieniającym się co tydzień menu zawsze znajdziemy przystawkę, zupę, danie główne rybne, danie główne mięsne i deser. Można wybrać dowolne propozycje – nawet dwa dania główne. Na zaproszenie La Rotisserie miałam zaszczyt skosztować wszystkich pięciu dań. Zapraszam na relację zdjęciową. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Magiel Cafe

Magiel Cafe. Miejsce czynne od ośmiu lat w okolicy, gdzie dziś otwierają swoje restauracje Mielżyński, Sowa czy Polan, ale gdzie jeszcze dwa-trzy lata temu była kompletna pustynia kulinarna. W tym sensie Magiel Cafe był prekursorem wiary w kulinarny rozwój Dolnego Mokotowa. Temu miejscu należy się więc wielki szacunek, również za to, że utrzymuje się jako część warszawskiej gastronomii od tylu lat. Nie jest to łatwe zadanie. Dawno mnie tu nie było, choć mieszkam niedaleko. W ostatnią sobotę poczułam chęć odwiedzenia tego miejsca. Wielką. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Flesz: Mała Polana Smaków

Mam ją blisko. Ale byłam dopiero drugi raz. Tak wyszło, sporo się ostatnio działo i mało było czasu. Jednak świadomość, że mogę sobie tu przyjechać choćby na lunch, jest fantastyczna. Mała Polana Smaków – autorska restauracja Andrzeja Polana – ciągle jeszcze zaprasza na zimowe menu, bo też i ciągle jeszcze mamy zimę. Jednak w najbliższym czasie to się będzie zmieniać. Zarówno pogodowo, jak i kulinarnie. Sądzę, że wiosna w tym miejscu będzie bardzo smaczna i atrakcyjna widokowo. Sąsiedztwo parku za oknem z pewnością przyciągnie wiele osób. Nie mogę się doczekać. Tymczasem jednak skrótowo, fleszowo, ale ciągle o zimie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Miłość

Miłość. Nazwij tak lokal i od razu pojawia się morze interpretacyjnych możliwości. Spotkajmy się w Miłości – jak to brzmi! Brunch Miłości – jeszcze lepiej. Kolacja w Miłości… nawet nie muszę tego rozwijać. Miłość powstała na Kredytowej. To też niezła fraza. Ale taki jest fakt. Powstała dwa tygodnie temu w miejscu, gdzie latem przyjmowało Patio Kredytowa. Patio w Miłości w dalszym ciągu jest, ale objawi się w pełni dopiero, gdy pogoda na to powoli. Tymczasem w wolnych chwilach jeździ po nim na deskorolce kucharz Miłości Jakub Kaftański, znany jako Kaftan. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja SALTO

Restauracja Salto, autorskie miejsce Martina Gimeneza Castro – pierwszego polskiego Top Chefa. Przy pierwszej wizycie w tym miejscu zachwyciło mnie prawie wszystko. Szczególnie zdziwiona byłam, że Martin, którego znałam do tej pory z pysznych, ale znacznie mniej wyrafinowanych dań, potrafi zaproponować znakomitą kuchnię typu fine dining. Tym razem byłam już na to przygotowana, oczekiwania były wyższe, ale i tak kuchnia poradziła sobie znakomicie, a sam Martin podchodzący do stolików i rozmawiający z gośćmi przypomniał mi, jak to miło, kiedy szef kuchni ma kontakt ze swoimi gośćmi, kiedy jest prawdziwym gospodarzem swojej restauracji. Szkoda, że w Warszawie ciągle zdarza się to tak rzadko. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Roca Moo * Barcelona

Roca Moo. Restauracja w Barcelonie nadzorowana przez braci Roca, gdzie szefem kuchni jest Juan Pretel. Miejsce ma jedną gwiazdkę Michelin. Podczas mojej grudniowej wizyty w Barcelonie odwiedzałam Roca Moo, gdzie zjadłam lunchowe menu degustacyjne. Cztery dania wraz z amuse bouche, do tego woda, kawa i kieliszek wina, wszystko w cenie 45 EURO. Większe wrażenie zrobiła na mnie chyba tylko Casa Batllo Gaudiego, której wnętrza zwiedzałam po raz pierwszy. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *