Wpisy otagowane: nowe miejsca

El Caribe

Coś we mnie takiego jest, nazwijcie to wrodzoną przekorą, że im chłodniej, wietrzniej i bardziej szaro, tym szczególniej szukam miejsc, gdzie klimat jest ciepły, a pogoda ducha kucharza i obsługi pozwala mi zapomnieć o temperaturach i pogodzie za oknem. Trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce pasujące do powyższego opisu niż El Caribe, pierwszą i jedyną kubańską restaurację w Warszawie, z prawdziwą Kubanką w kuchni. W jedną z chłodnych niedziel przybyłam tu sprawdzać, jak można się rozgrzać tutejszymi potrawami. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Palce Lizać

Palce Lizać to taka nazwa, która może oznaczać wszystko. Jest taki blog, jest taki portal, są takie restauracje w kilku miastach, był nawet taki serial w latach 90tych. Najnowsze Palce Lizać, czynne od tygodnia, powstały na Rozbrat. Trzeba mieć nie lada odwagę, żeby tak się nazwać. Na pozycjonowanie w Internecie marne szanse, na Facebooku fraza prowadzi w przynajmniej kilka miejsc. Ta nazwa ma więc sens tylko w sytuacji, w której będzie tu tak pyszne, by chciało się… Pobudzona wyobraźnią o bezkarnym oblizywaniu paluchów, w niedzielę rano udałam się na Rozbrat. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

MEZZE

„Prowadziłem w Izraelu taki barek z szybkim jedzeniem, podawaliśmy również falafel. Mocno się zdziwiłem, kiedy po przyjeździe do Polski zobaczyłem co tu nazywa się falaflem.” – mówi mi właściciel MEZZE, małego barku na Różanej. Miejsce otworzyło się dosłownie tydzień temu, sprawdzałam, co można tu zjeść. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Bydło i Poidło

Moja relacja z Bydła i Powidła przyjęta została z dużymi emocjami. Miejsce na Kolejowej odwiedziłam w dniu otwarcia, zauważyłam niedociągnięcia, ale w żadnym wypadku nie przewidziałam tego, co spotykało moich czytelników w dniach kolejnych. Wyglądało na to, że Bydło i Powidło nie poradziło sobie z wielkim zainteresowaniem i własnym sukcesem na początku. Potem było lepiej. Bydło i Poidło to drugie miejsce tych samych właścicieli. Lekko zmieniona koncepcja i logo w odwróconych kolorach. Na Kruczą wybrałam się cztery dni po otwarciu. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Joli Bord 33

Nie tak dawno pisałam o Romesco i Kalyan, miejscach, gdzie mało atrakcyjny wystrój schodzi na dalszy plan, kiedy zaczynamy jeść. Nie grzeszą urodą, a jednak po pierwszych kęsach dochodzimy do wniosku, że wygląd nie ma znaczenia. Dziś o Joli Bord 33 – miejscu, w którym pod względem wystroju, brandu i estetyki, jest wzorcowo. A jak z jedzeniem? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, wybrałam się na odległy mi Żoliborz. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Bątą

Wakacje się kończą. Jakkolwiek nie lubię tego zdania i nie lubię końca wakacji, niesie on ze sobą jeden pozytywny trend. Powstaje znacznie więcej nowych, interesujących miejsc niż w trakcie wakacji. W niedzielę, dosłownie w trzy dni po otwarciu, trafiłam do Bątą – nowej restauracji serwującej – jak twierdzą właściciele – kuchnię wielkomiejską. Sprawdzałam, co to właściwie oznacza. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Kaskrut

Casse-croute po francusku oznacza przekąskę, drobny posiłek, ale większość Francuzów użyje tego słowa na określenie sandwicha. Od spolszczonej wersji tego wyrażenia pochodzi nazwa nowego miejsca na Poznańskiej. Kaskrut otworzył się wczoraj i już wzbudził sensację. Koncept jest prosty – serwowanie dobrej jakości kreatywnego jedzenia w cenach poniżej 30zł. A jak to wychodzi w realizacji? Dziś sprawdzałam Kaskrut na późnym obiedzie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

HAKA Bar

Na Brackiej, tuż obok Cafe Między nami, cztery dni temu powstał HAKA Bar. Miejsce jest prawdziwie kosmopolityczne. Należy do Irlandczyka Kevina Bradley’a, znanego z Pubu Irlandzkiego Bradley’s i właścicielki nieistniejącego już Baru Cenzura na Mysiej, Katarzyny Chełpińskiej. Za sterami kuchni Nowozelandczyk Shane Baker. W dzisiejsze niedzielne powolne popołudnie wybrałam się tam sprawdzić, co może wyniknąć z takiej mieszanki kulturowej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Dawne Smaki Menu

Dawne Smaki

Do Dawnych Smaków podchodziłam jak do jeża. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że w temacie restauracji polskich nie mamy się czym chwalić. Jest dosłownie kilka dobrych, o czym przypominam sobie zawsze, gdy obcokrajowcy kontaktujący się ze mną na blogu, proszą o polecenie. Wysyłam do Różanej, czasem do Domu Polskiego na Francuskiej, ostatnio do Warszawy Wschodniej, ale jeśli pada pytanie o okolice Nowego Światu, czy Starówki, robi się problematycznie. Zwykle wtedy polecam Opasły Tom PIW, choć to nie jest przecież polska kuchnia. Dawne Smaki nie zachęcały ani szyldem, ani menu umieszczonym na stronie. Dopiero niedawno wybrał się tam mój znajomy i po jego pozytywnym zaskoczeniu tym, co zastał, postanowiłam i ja poddać się eksperymentowi sprawdzania polskiej kuchni na Nowym Świecie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Der Elefant Elewacja

Der Elefant

Słoń jaki jest każdy widzi. Jest wielki, słoń afrykański to nawet największy ze współcześnie żyjących gatunków ssaków lądowych. Słoń występuje w gromadzie, pożywia się roślinami i żyje około 70 lat. A jaki jest Der Elefant? Też jest wielki, ma trzy piętra z kilkoma salami i barami, ludzie gromadzą się tu intensywnie. Miejsce istnieje od 1990 roku i właśnie zostało otwarte w nowej odsłonie po dwuletniej przerwie. A czym można się tu pożywić? To właśnie poszłam sprawdzać kilka dni po otwarciu. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *