Wpisy otagowane: opinie o restauracjach

Opasły Tom PIW

Obok znanej już restauracji Chianti Kręglickich na Foksal, powstało nie tak dawno nowe bistro tych samych właścicieli – księgarnia Opasły Tom PIW. Bardziej to miejsce na szybki lunch z przyjaciółmi niż na długą kolację randkową, ale widać po zainteresowaniu, że sporo osób już to miejsce odkryło. Zresztą, po dość imponującej promocji w dwutygodniku Viva trudno pewnie było nie zauważyć. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Le Regal

Już od dłuższego czasu rzucały mi się w oczy billboardy w okolicach Galerii Mokotów reklamujące francuską restauracje na Ursynowie.  Nastąpił więc w końcu moment sprawdzenia. Restauracja jest oklejona plakatami „festiwal owoców morza”, co jest dużą zachętą dla wszystkich fanów krewetek, przegrzebków i tym podobnych. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Tradycja

Właściwie należałoby spytać – jak to możliwe, że jeszcze nigdy tam nie byłam. Tradycja od lat cieszy się nienaganna opinią. Nie wiem, jak to się stało, ale czas był najwyższy, żeby tę sytuację zmienić.   Tradycja jest jak dom. Wprawdzie bardzo elegancki, ale po prostu dom. Wchodzi się do przedpokoju, a dalej można sobie wybrać pokój, w którym chce się zjeść – na parterze lub piętrze. Po tym domu biegają kelnerzy i z dość dużą wprawą radzą sobie z obsługą gości. Po tym domu jeździ również pewien ruchomy stolik … ale o nim później. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Brunch w Restauracji Lemongrass

Już się wydawało, że skreślimy to miejsce z listy naszych odwiedzin w niedzielnych godzinach brunchu po tym, jak odbiliśmy się od zamkniętych drzwi restauracji końcem sierpnia, choć strona internetowa o zamknięciu lokalu w niedziele nie informowała w ogóle. Przypomnieliśmy sobie jednak, że kiedyś już tam byliśmy, a kolacja tam bardzo nam smakowała. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Vinoteka 13 Likus Concept Store

Przyznam szczerze, że od kiedy wiem, że Likus Concept Store jest już w Warszawie, omijałam to miejsce dość szerokim łukiem. Nie dlatego, że mam złe zdanie, wręcz przeciwnie. Pamiętam przepięknie odrestaurowany Hotel Monopol w Katowicach należący do braci Likus, pamiętam krakowską restaurację „Pod Różą” – równie piękną z przesmacznym jedzeniem. Główny powód mojego omijania to ceny. Miałam głębokie przekonanie, że jeśli tylko tam wejdę – zbankrutuję. Od samego wejścia 😉 Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Portucale

Od dawna uważam, że kuchnia iberyjska są w Warszawie niedoreprezentowane. Od czasu zamknięcia słynnej hiszpańskiej Casa Valdemar, nie ma miejsca, które równie dobrze karmiłoby w tym stylu. Przyszła pora na sprawdzenie portugalskiej restauracji Portucale, która niedawno zmieniła swoją lokalizację na bardzo bliskie okolice Warszawianki. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Bliss

Na ślicznym małym rynku Mariensztackim, gdzie niestety nie dzieje się tak wiele, jak wskazywałby potencjał tego miejsca, od wielu lat działa chińska restauracja Bliss. Zwykle mam tak, że jak słyszę „chińska restauracja” to uciekam. Kojarzy mi się niestety z wszystkim najgorszym, co przez całe lata serwowali nam różni pseudo-Chińczycy. Z tego powodu, zwykle omijam restauracja chińskie szerokim łukiem. Owszem, zdarza mi się zjeść coś na szybko, zamówić do pracy jakieś małe proste danie, przygotowywane w opcji take-away, służące do szybkiego zabijania głodu podczas lunchu w pracy. W prawdziwej restauracji chińskiej nie byłam jednak już chyba z 10 lat. Z lekkim niepokojem przyjęłam więc propozycję wybrania się do Blissa, ale cudna okolica i dobre opinie o tym miejscu usłyszane od kilku osób, spowodowały, że postanowiłam spróbować. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Rusticoni

Bardzo rzadko bywam w Złotych Tarasach, żeby coś zjeść. To miejsce kojarzy mi się raczej z zakupami, Empikiem, ewentualnie kawą, natomiast na pewno nie z dobrym jedzeniem. Tym większe było moje zdziwienie restauracją na poziomie -1. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja El Greco

Ponownie za Nowakiem trafiliśmy w nowe greckie miejsce W Warszawie. Restauracja El Greco powstała na miejscu chińskiej Red Orange. Swoją drogą, okolice Grzybowskej mają już dookoła naprawdę kilka ciekawych miejsc kulinarnych. El Greco wygląda pięknie. Widać, że ktoś się przyłożył do stylu. Jest zaprzeczeniem tego, co zwykle w greckich knajpach widać – musi być siermiężnie, dużo bieli i błękitu. Zresztą na co dzień mi to nie przeszkadza, ale doceniłam odmienność tego miejsca. Wszystko w kolorach złamanej bieli i bardzo stonowanej oliwki, z drzewkami mandarynek tu i ówdzie. Bardzo pięknie wystylizowane. Duży plus za wystrój! Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja indyjska Maharaja

Dzisiaj Maharaja wygląda koszmarnie, trzeba to powiedzieć. PRL całkowity. Ale poza wystrojem (który w kilkunastu lat nie zmienił się w ogóle), całość jest na bardzo dobrym poziomie. Trzeba się przedostać na drugie piętro straszącego wyglądem poprzedniej epoki budynku przy Marszałkowskiej, ale kiedy już się to przejdzie … jest znacznie lepiej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *