Wpisy otagowane: opinie o restauracjach

Bistro de Paris Michela Morana

To kolejne już podejście do najlepszej – w mojej opinii – restauracji w Warszawie. Michel Moran przygotował właśnie nową, odświeżoną wiosenna kartę, a to zawsze duże wydarzenie. Oczywiście w karcie pozostają standardy, jednak jest też sporo nowości i – po raz pierwszy – wprowadził menu za z góry ustaloną cenę z kilkoma pozycjami w przystawkach, daniach głównych i deserach do wyboru. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Sushi Zushi

Sushi Zushi to jedno z tych miejsc, gdzie sobotnimi wieczorami spotyka się cała plejada obcokrajowców, celebrytów i jeszcze kilka osób szukających miejsca odpowiedniego na tzw. lans. Czyli Żurawia pełną gębą. Na szczęście, poza „śmietanką” towarzyską jest też jeszcze kilka dobrych rzeczy do zjedzenia. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja BIO Porta 13

Dla każdej restauracji test w Wielki Piątek może okazać się zabójczy. Z dużym prawdopodobieństwem można zaryzykować twierdzenie, że gości nie będzie. Pytanie więc brzmi, czy restauracji będzie się opłacało utrzymywanie pełnej karty świeżych produktów tylko na wypadek „gdyby jednak przyszli”. Można było się więc spodziewać sporych braków w karcie dań Porty 13, a jednak miejsce obroniło się znakomicie, dlatego mogę z czystym sumieniem polecić. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Vinarius

Vinarius to nowe miejsce w Warszawie. Przyznaję, że ściągnęła mnie tutaj raczej chęć sprawdzenia jak osoba spoza branży gastronomicznej poradzi sobie z otwarciem swojej restauracji. Wiem, że jej nie prowadzi, a jedynie jest właścicielem, ale i tak mogła to być totalna klęska. A nie jest. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja San Lorenzo

Włoskie San Lorenzo to pewnie jedno z bardziej ekskluzywnych miejsc spośród warszawskich restauracji. Wszystko jest zresztą idealnie przygotowane pod ekskluzywnego gościa. Na ścianach – dla dodania efektu – wiszą zdjęcia najbardziej ekskluzywnych gości restauracji czyli gwiazd, polityków i celebrytów (tych ostatnich, trzeba przyznać, najmniej). Już od wejścia wiadomo więc gdzie się przebywa. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Hellas

Zachęcona entuzjazmem Macieja Nowaka i zaproszeniem mojej przyjaciółki Ani, mając urodziny w tle i kilka jeszcze innych myśli, które należało szybko z siebie zmyć dobrą lampką wina, pognałam w sobotni wieczór do restauracji Hellas, zwanej kawałkiem Grecji na Ursynowie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Blue Cactus

Od czasu do czasu warto sprawdzić, co się dzieje w takich miejscach, które są od zawsze. Jednym z zaliczanych przeze mnie do tej kategorii jest Blue Cactus. To miejsce, do którego zaglądałam na długo przed moim przeniesieniem się do Warszawy. Już wtedy było i serwowało bardzo przyzwoite meksykańskie jedzenie. I tak jest właściwie do dziś. Karta oczywiście lekko ewoluuje, wprowadzane są zmiany i pewnie nawet dość często, ale jeśli ktoś – tak jak ja – pamięta fajitę, to do dzisiaj może ją zjeść. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Sushi 77

Wprowadziłam już kiedyś jeden wyjątek od narzuconej sobie zasady, że opisuję tylko restauracje warszawskie. Jest precedens, można więc kontynuować. Dodatkowo na moją obronę (nie wiem, czy na pewno musze się przed czymś bronić, ale gdyby tak właśnie było, to już wiem, jak) dodam, że Sushi 77 jest siecią, obecną również w Stolicy. Ja testowałam to miejsce w Poznaniu. Poznańskie Sushi 77 to „suszarnia” z ofertą nieco ciekawszą niż najbardziej standardowe ze standardów sushi. Można oczywiście zjeść klasyczne nigiri i maki, pytanie tylko po co. O ile bardzo przyjemnie jest pochłonąć taki standard w przerwie na lunch, o tyle, jeśli ktoś wieczorem wybiera się na sushi i ma moment na eksperyment, warto to zrobić. Trzeba wtedy wybrać odpowiednie miejsce – może to być warszawska Sakana, o której kiedyś już tu pisałam, ale może to też być Sushi 77. Na eksperymenty się nadaje. Warto być może też dodać wzmiankę o purystach sushi, czyli tych, którzy z poczuciem wyższości zakwalifikują każdy przejaw kuchni fusion za niegodny. Moim zdaniem jednak, jeśli coś sprawia kulinarną przyjemność, opinia purystów jest mi …

Nesebar

Nesebar obrósł już historią. Wygrał konkurs publiczności na Knajpę Roku 2008 w Gazecie Wyborczej. Potem, przez wiele tygodni był okupowany przez tłumy czytelników Wyborczej, którzy postanowili sprawdzić, czy Gazeta się myli. W każdym razie nie sposób było przez kilka tygodni się do Nesebaru dostać. Telefony albo nie odpowiadały w ogóle albo informowano, że rezerwacji na wieczór nie da się zrobić. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Bacio

Bycie w drodze do jakiegoś miejsca, powoduje czasami, że znajduje się na mapie kulinarnej Warszawy takie miejsca, do których trudno byłoby trafić specjalnie, dzięki poleceniu czy jakiejś recenzji. Do takich miejsc należy Bacio, włoska restauracyjka na ulicy Wilczej. Nie jest nowa, już sporo ludzi o niej zapomniało, a nie powinno. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *