Wpisy otagowane: restauracje w Śródmieściu

Restauracja GAR

GAR to jedna z nowszych restauracji firmowanych przez słynną restauratorkę Magdę Gessler. I pewnie dlatego postawiłam temu miejscu poprzeczkę dość wysoko. Przelotnie byłam tam w zeszłym roku, ale wtedy mój stan przeziębienia uniemożliwił mi rozróżnienie jakichkolwiek smaków, a zatem próbę należało powtórzyć. W pierwszej kolejności postanowiliśmy się tam pojawić po koncercie Herbiego, ale pomimo rezerwacji, nie wpuszczono nas. Owszem, była już 23cia, ale czy ktoś podczas telefonicznej rezerwacji poinformował nas, że restauracja zamyka się o tej godzinie? Nie. Dlatego Restauracja Gar dostała na wstępie ogromnego minusa. A ponieważ takie negatywne opinie lubimy wyjaśniać od razu i jednoznacznie określać miejsca jako udane lub nie, postanowiliśmy uparcie wybrać się do Gara i wyrobić sobie zdanie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Mela Verde

Konkurs na Knajpę Roku podobno rozstrzygnięty. Wygrały Ex aequo Espania To Tu i Nesebar. W Nesebarze jeszcze nie byłam, ale Espanię To Tu już zwiedzałam i jakoś nie przypominam sobie aż takich zachwytów. Opisywałam moje wrażenia na tym blogu. No cóż. Gusta są różne. Piszę o tym, bo całkiem niedawno pojawiłam się na Chmielnej, w budynku Cepelii, w jednej z nominowanych do Knajpy Roku restauracji Mela Verde. Włoskiej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Maguro Sushi

Maguro Sushi nie miało prostego zadania. Sushi barem numer 1 jest dla mnie Sakana na Moliera i trudno bardzo sprostać takiej konkurencji. Pisałam już kiedyś, że do Sakany warto przyjść będąc już lekko zaawansowanym w jedzeniu sushi. Można też się zdać na sugestie sushimana. W Maguro można być zaawansowanym i dostać ciekawsze kompozycje niż klasyczne nigiri czy maki, można też przyjść i zaczynać od podstaw. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja KOM

– dzień dobry, chciałabym zarezerwować na jutro stolik – dzień dobry, oczywiście, ale czy mogłaby Pani zadzwonić za 5 minut? – hm… mogłabym, ale wolałabym, żeby to Pan do mnie oddzwonił – yyy … no chętnie, ale widzi Pani, jest taki problem, że właśnie nie mam teraz długopisu i czy w związku z tym mogłaby Pani zadzwonić za te 5 minut? /po 5 minutach/ – witam ponownie, czy to z Panem rozmawiałam 5 minut temu? – witam, nie – dzwoniłam już raz, chciałam zarezerwować stolik na jutro, ale jakiś pan mi odpowiedział, że nie ma długopisu i żebym zadzwoniła za 5 minut – … żartujesz … tu mówi właściciel, bardzo przepraszam … Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Arsenał

Z dużą radością przyjmuję każdą informację o nowej, polecanej włoskiej restauracji w mieście. Kuchnia włoska jest zdecydowanie moją faworytką wśród wszystkich znanych mi kuchni. Dlatego bardzo mnie ucieszyła pochlebna recenzja Macieja Nowaka o restauracji Arsenał mieszczącej się nigdzie indziej, a właśnie w warszawskim Arsenale. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja francuska Absynt

Francuska restauracja Absynt na Wspólnej jest jednym z lepszych miejsc w całej kuźni kulinarnej Kręglickich. Kolejne otwierane przez nich miejsca znane są głównie z tego, że są nierówne. Można się totalnie zachwycać nastrojem, wystrojem, klimatem i kuchnią – jak w greckim Santorini, czy też dla odmiany – nie znaleźć zupełnie nic interesującego, nawet w menu – jak w hiszpańskim Miradorze. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Living Room Wellness Restaurant & Bar

Do Living Room weszłam właściwie na drinka. Eleganckie miejsce przy Foksal nie kojarzyło mi się w żadnym wypadku z jedzeniem. Ale kiedy spokojnie wypijałam sobie druga lampkę, ktoś obok zamówił Tatara. Zapach rozszedł się dookoła, siła była wyższa, musiałam spróbować 😉 Wyborny. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Espania to tu

Espania to tu odwiedziłam z głębokim przekonaniem, że Warszawa nie ma jakoś szczęścia do bardzo dobrych hiszpańskich restauracji. Od czasów, kiedy zamknięto Casa Waldemar, która w moim przekonaniu wybijała się istotnie ponad inne miejsca serwujące iberyjskie specjały, od tego czasu żadna z restauracji nie spowodowała mojego zachwytu. Odwiedzałam już czas temu Casa To tu, ale ponieważ recenzje Espanii były coraz bardziej pozytywne, pora była najwyższa, by jakimś letnim popołudniem zawitać na ul. Gałczyńskiego. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Trattoria włoska Chianti

Do tej pory zwiedziłam wszystkie restauracje należące do rodzeństwa Kręglickich. Właściwie nie wiem, dlaczego na Chianti jakoś nigdy nie było wcześniej okazji. Przecież lubię włoską kuchnię i naprawdę daję jej dosyć duży kredyt zaufania, choć od kiedy odkryłam francuską, włoska jakoś zeszła na drugie miejsce. Być może dlatego, że porusza się jednak wśród pewnych standardów. I o ile z przyjemnością zjem kolejną wariację na temat carpaccio (bo to można i z sarny, i z truflami, i z kaczki, i nawet z ryb), o tyle zajadanie się pomidorami z mozarellą przestało być już od jakiegoś czasu specjalną atrakcję. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Izumi Sushi

Knajpa Roku 2007 w konkursie Gazety Wyborczej raczej nie spełnia oczekiwań najlepszego miejsca na zjedzenie obiadu w Warszawie, przynajmniej nie w niedzielę. Od pewnego czasu już zauważam, że najlepiej sprawdzić czy jakieś miejsce trzyma standard właśnie w niedzielę. Wtedy jest mniej gości, mniejszy ruch, nie wszystko z karty jest osiągalne itd. Izumi Sushi zdało ten egzamin dość słabo, ale od początku. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *