Wpisy otagowane: restauracje włoskie

Bel Paese

Piątkowe popołudnie po piekielnie trudnym tygodniu w pracy zastało mnie w nastroju „nie mam ochoty ruszyć ręką”. Mój żołądek nie wykazał się jednak zrozumieniem dla braku sił i bezlitośnie domagał jedzenia. Rozważałam warianty z zamawianiem czegoś do domu, ale ostatecznie postanowiłam się lekko zmobilizować, wyjść z domu i przejść 100 metrów do Restauracji Bel Paese, która – choć tak bardzo blisko mnie – była mi do tej pory zupełnie nieznana. Kojarzyła się raczej z osiedlową pizzerią niż miejscem, w którym warto coś zjeść.

Mamma Marietta na kolacji

Od kiedy tylko pojawiłam się w tym miejscu po raz pierwszy, usiłowałam wrócić. Jednak Mamma Marietta to całe sześć stolików. Bez rezerwacji w ogóle nie ma co przychodzić, a często nawet próbując zarezerwować miejsce na wieczór tego samego dnia, można usłyszeć w słuchawce „nie mam stoliki”. Do takiej wizyty trzeba się przygotować nieco wcześniej. Bardzo chciałam pojawić się tu na kolacji, poczuć klimat tego miejsca wieczorem, nie tylko w porze lunchu.

Enoteka Polska

Dawno mnie tu nie było, ale przyszedł taki wieczór, że chciałam się umówić na wino z koleżanką gdzieś w centrum. Wbrew pozorom Warszawa wcale nie obfituje w tak dużą liczbę wine barów, jakby się mogło wydawać. Enotekę pamiętałam jako miejsce serwujące bardzo dobre wina i dość przyzwoite, choć nie wybitne jedzenie.

Mamma Marietta

W miejscu, po którym nikt by się niczego specjalnego nie spodziewał, na Wołoskiej z widokiem na szpital MSWiA, umiejscowiła się mała włoska knajpka. Mamma Marietta. Trafiłam tam po zachęcającej recenzji Restaurantica.pl i muszę przyznać, że zgadzam się z każdym słowem. Prawdziwy włoski właściciel, prawdziwe włoskie jedzonko. Wszystko świeże, własnoręcznie przygotowane, podane z uśmiechem i luzem. Miejsce ewidentnie powstało z miłości do kuchni.

Doppio Cuore

Zawsze z dużym optymizmem podchodzę do małych włoskich knajpek. Mają w sobie jakąś obietnicę bardzo dobrego jedzenia. Jeśli do tego dowiaduję się jeszcze, że prowadzą je prawdziwi Włosi, to już wskakuję w buty i biegnę. Nie wiem zupełnie, dlaczego tak dużo czasu zabrało mi odwiedzenie Doppio Cuore, zeszłorocznego finalisty plebiscytu Knajpa Roku.

Ristorante & Caffe Balgera

Byłam już kiedyś w Restauracji Balgera, Jeszcze w poprzedniej lokalizacji na Rejtana. Opisywałam tu swoje zachwyty, zwłaszcza wyrafinowaną perliczką w sosie truflowym. To danie zostało zresztą moim daniem głównym roku 2009. Balgera obwieściła niedawno światu zmianę siedziby, dania prawdziwej włoskiej kuchni można teraz smakować w nowej siedzibie na Koszykowej 1.

Delizia ponownie

Będzie krótko, bo o Delizii było już kilkakrotnie, ale to takie miejsce, do którego naprawdę chce się wracać. Na dodatek nominacja do Knajpy Roku spowodowała wzmożone zainteresowanie, tłumy gości, rezerwacje stolików minimum z dziennym wyprzedzeniem. Wszystko to sugeruje, że Delizia święci sukcesy, a my lubimy sprawdzać, jak restauracje radzą sobie z sukcesem. Nie wszystkim się bowiem udaje.

Restauracja Delizia w wakacje

Bardzo dawno nas tu nie było. To po pierwsze. Dziwne, bo patrząc na moje zestawienia roczne, Delizia umieściła przystawkę i deser w nominacjach do najlepszych dań roku. Jakoś nie było nam po drodze, a może po prostu rozleniwiliśmy się wakacjami … Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Delizia

Jakież to znakomite czasy nastały dla nas – przyjeżdżają do nas cudzoziemcy i nam gotują po swojemu. Mamy już Greków, Francuzów, Hiszpanów, a teraz też Włochów. Ci ostatni zawitali do nas z Toskanii i prowadzą małą Delizię na rogu Hożej i Poznańskiej. Małą wybitną Delizię. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *