Wpisy otagowane: steki

Central Grill Churrascaria

Wypada mi zacząć od podstaw, czyli jak naprawdę nazywa się to miejsce. Opinie krążą na ten temat różne i zdania są podzielone. Nie było w tej sprawie jasności nawet wśród obsługi. Miejsce funkcjonuje pod nazwami Central Grill Madera, Facebook podaje Central Grill Churrascaria, a w menu wyraźnie widać Restaurante Churrascaria A Central. Skłaniam się do nazwy Central Grill Churrascaria, choć jestem pewna, że w Brazylii słowo grill zostałoby pominięte. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

NOLITA

Od jakiegoś czasu dochodziły mnie słuchy, że Jacek Grochowina jest piekielnie zdolnym szefem kuchni. Ponieważ chwalili go inni szefowie, co zdarza się niezwykle rzadko, postanowiłam sprawdzić, gdzie można ten talent docenić. Napisałam więc maila z pytaniem. Odpowiedź przyszła bardzo szybko, dowiedziałam się, że w planach jest autorska restauracja. To było na początku roku. Już wtedy więc ustawiłam się w kolejce oczekujących na wizytę w pierwszej autorskiej restauracji Jacka Grochowiny. Od tego czasu molestowałam go jeszcze mailami kilkakrotnie, aż tu nagle, na początku listopada okazało się, że plany się precyzują i powstaje NOLITA. Czas oczekiwania na wizytę godny restauracji o kilku gwiazdkach Michelin 🙂

WinKolekcja

Dosłownie kilka dni po otwarciu odwiedzamy WinKolekcję, nowy wine bar na Olkuskiej,. Wprawdzie byłam tu już na oficjalnym „opening party” miesiąc temu, ale wtedy była to impreza na stojąco, z mnóstwem winiarzy i bardzo dobrymi, bankietowymi przekąskami. W poniedziałek w zeszłym tygodniu WinKolekcja otworzyła się na dobre. Poza sklepem z winami, przeniesionym z Puławskiej, jest tu również wine bar z bardzo dobrą kuchnią.

Bistecca Bistro

Wieczór na Wilanowie. Konkretnie w Miasteczku Wilanów. Jest deszczowo, szaro, dość monotonnie, lekko depresyjnie. Wieczór w środku tygodnia. Zbieram się i uciekam z domu do wnętrz, które oferują ciepłe światło, pozytywną muzykę, dobrą kuchnię. Wygląda na to, że robię tak tylko ja. Czegoś w tym rejonie Warszawy nie rozumiem. Czy nie lepiej zmienić swój nastrój na lepszy niż siedzieć w domu w humorze wisielca? Tak, czy siak, jestem w Bistecca Bistro prawie sama.

Delikatesy Esencja Karta Kwietniowa

Zaobserwowałam u siebie taką reakcję – jeśli w jakimś miejscu byłam i bardzo mi smakowało, mam ochotę wrócić jeszcze raz, może dwa, potem pochłaniają mnie inne nowe miejsca, czasem wracam, ale dość sporadycznie. Z Delikatesami jest inaczej. Wracam kiedy mogę, a wręcz szukam pretekstów, żeby wrócić. Są powody, karta zmienia się co miesiąc można więc testować zupełnie inne dania przy każdej wizycie. Można też nieustająco zamawiać ulubiony mus czekoladowy.

Restauracja Kaprys

Było deszczowo, szaro i smutno. Snułam się markotnie po Kruczej. Spod parasola podziwiałam jak pięknie się rozwija, jak cudnie powstają tu kolejne nowe miejsca. Nie miałam w sumie ochoty nic jeść, przechadzka była bardzo bezcelowa i wyglądała na równie bezsensowną. Na tyle bezsensowną, na ile można sobie na brak jakiegokolwiek sensu pozwolić w weekend. I nagle spojrzałam w prawo i rzuciły mi się w oczy tulipany. Czerwone, radosne, zupełnie nieprzystające do bury na zewnątrz. Wciągnęły mnie do środka.

Delikatesy Esencja 2012

Od czasu do czasu chodzę sobie po znanych mi już miejscach i sprawdzam. Jak tam jest, czy wszystko dobrze, czy nic się nie zmieniło, jak sobie radzą i czy trzymają poziom. Jednak do Delikatesów Esencja wróciłam z zupełnie innego powodu. Jedząc ostatnio jakiś deser, przypomniał mi o jedynym, niepowtarzalnym i ewidentnie uzależniającym Musie Czekoladowym z Delikatesów. Wyrok zapadł – kolacja w Delikatesach.

Merliniego 5

Bardzo się ostatnio zrobiło obficie w mięso. W ciągu kilku zaledwie dni zdarzyło mi się być w Bistecca Bistro 2 razy i na dodatek jeszcze na Merliniego 5. Bisteccę już opisywałam, pora na Merliniego. Bardzo ciekawe miejsce. Parter i pięterko, wystrój prosty i gustowny, sporo wina, jak na winotekę przystało. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Bistecca Bistro

Na tym placu budowy zwanym czasem Miasteczkiem Wilanów dość mało jest jeszcze fajnych miejsc. Mam wrażenie, że potrzebujemy dwóch-trzech lat, żeby tu sobie wszystko pourządzać. Na razie jednak każdą knajpkę, każdy fajny sklep z winem czy piekarnię z ciepłym pieczywem witamy z radością. Z radością przyjęłam więc informację o nowym Bistecca Bistro. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *