Rok: 2010

Social Network

Świetny film wczoraj widziałam. I momenty były. Tak dokładnie, to nie wczoraj tylko w weekend, ale film faktycznie świetny i polecam wszystkim, nie tylko tym, którzy mają jakiś (negatywny bądź pozytywny) stosunek do Facebooka. David Fincher to praktycznie marka sama w sobie. Potrafi zrobić tak mroczne filmy jak Siedem i tak mocne thrillery jak Gra z Michaelem Douglasem. Nie wszystkie jego filmy szczególnie lubię, ale muszę przyznać, że to nie są obrazy, które się zapomina czy też, obok których przechodzi się bez wrażenia. Podobnie jest z Social Network, choć tu, dodatkowo jeszcze, filmowi towarzyszy otoczka historii mniej lub bardziej prawdziwej i to o jednym z najbogatszych ludzi na świecie.   Social Network jest świetny. Szybki, inteligentny, mocny, z przesłaniem. Ma wyborne dialogi. Bohaterowie są znakomicie stworzeni, a aktorzy świetnie wpisali się w swoje role. Jesse Eisenberg w roli głównej jest po prostu genialny. Sądzę, że duża przyszłość przed tym aktorem. Drugi plan mu nie ustępuje. W ogóle w całym filmie gra głównie młode pokolenie, bo przecież rzecz odbywa się na Harvardzie i dotyczy grona studentów, …

Epicuro Pinot Grigio Umbria 2009

„Bardzo eleganckie Pinot Grigio. Wyczujemy w nim aromaty dojrzałej moreli i brzoskwini. Stosunkowo niska kwasowość sprawia, że można je śmiało pić bez dodatków kulinarnych.” Tyle dystrybutorzy – teraz ja. Dawno nie piłam pinot grigio, będę teraz sobie o nim przypominać od czasu do czasu. To jest faktycznie dobre. Mało kwaśne, o lekkiej mineralności, takie trochę wspomnienie lata, bo to już jesień przecież, choć czasem słońce za oknem i to momentami bardzo mocne. Może to wino nie jest jakimś porywem niesamowitości, ale jest niezwykle przyjemne. W skali od 1 do 10 daję 7   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

R 20 po raz ostatni

Pora to przyznać, R 20 się skończyło. Jadanie tam nie ma już żadnego sensu. Szkoda, bo było dobrze i ciekawie, zaczynało się bardzo interesująco, potem nastąpiło absolutne apogeum, którego uwieńczeniem był tytuł Knajpy Roku 2009. I to tyle. Potem było nieco gorzej, a to, co wydarzyło się tam w ostatni weekend przekonało mnie ostatecznie, że R20 już nie ma po co odwiedzać. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Opasły Tom PIW

Obok znanej już restauracji Chianti Kręglickich na Foksal, powstało nie tak dawno nowe bistro tych samych właścicieli – księgarnia Opasły Tom PIW. Bardziej to miejsce na szybki lunch z przyjaciółmi niż na długą kolację randkową, ale widać po zainteresowaniu, że sporo osób już to miejsce odkryło. Zresztą, po dość imponującej promocji w dwutygodniku Viva trudno pewnie było nie zauważyć. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Annette Messager w Zachęcie

Zupełnie niesamowita ta wystawa i naprawdę warta zobaczenia. W Zachęcie zdarza mi się czasem bywać, natomiast niczego tak spektakularnego jeszcze chyba tam nie widziałam. Nie umiem oczywiście ocenić Annette Messager w kategorii, w której tworzy. Nie znam się na sztuce tego rodzaju i nie roszczę sobie praw do żadnej oceny. Podobnie zresztą jak większość wpisów na tym blogu jest raczej opisem wrażeń niż jakąkolwiek recenzją. Odbieram tego typu dzieła jako pewien rodzaj pobudzenia umysłu do działania, inspiracji. Annette Messager jest dość niesamowitą artystką, której nie ogranicza forma. Łączy w swoich dziełach fotografie, rysunek, malarstwo, haft, materiał. Często są to bardzo skomplikowane instalacje i podziw wzbudza staranność ich ułożenia, dopracowanie w kolejnych ekspozycjach. Podejrzewam, że każda wystawa jej prac łączy się z bardzo długim procesem przygotowywania ich ekspozycji, a dodatkowo większość z nich ma szczegółowe instrukcje w jaki sposób to zrobić. Fascynujące. W Zachęcie znajdziecie więc dzieła zajmujące cały pokój, których częścią staniecie się wchodząc do pomieszczenia, zwisają bowiem z sufitu, tworząc zupełnie niesamowity klimat. Znajdziecie też przepiękne dzieło pt. Historie o sukienkach, które łączy kilka …

Jedz, módl się, kochaj

Strasznie dużo psów powieszono na tym filmie i na tej książce. Ileż to pojawiło się w recenzjach świętego oburzenia, że to biblia czterdziestolatek, że rozwodu im się zachciało, że popaprana była już singielka Bridget Jones, a teraz jest jeszcze bardziej popaprana Liz Gibert, która się rozwodzi „zupełnie bez powodu” i wyrusza w idiotyczną podróż. Jedna z recenzji, w dodatku „Kultura” do Dziennika, posunęła się nawet do podsumowania, że zrobienie filmu o „pracującej matce z wielkiego miasta” byłoby znacznie większym wyzwaniem … jakby to od ilości dzieci bohaterki zależał talent autora/autorki powieści/scenariusza. Zadziwiające. Przyznaję, że głównie dziwi mnie totalny szał związany z tą książką i tym filmem. Jakby to faktycznie było coś ważnego. Nie mam pojęcia, o co w tym zamieszaniu chodzi. Książka była dla mnie miła, poza drugą częścią, która się nieco dłużyła. Film zjawiskiem nie jest, ale to w końcu masowe kino z Julią Roberts, a nie jakiś Bergman czy Fellini. O co więc cały ten hałas? Nie rozumiem. Ten film jest dość dobry jak na swój gatunek. W kilku miejscach wzruszył mnie bardzo. …

Restauracja Le Regal

Już od dłuższego czasu rzucały mi się w oczy billboardy w okolicach Galerii Mokotów reklamujące francuską restauracje na Ursynowie.  Nastąpił więc w końcu moment sprawdzenia. Restauracja jest oklejona plakatami „festiwal owoców morza”, co jest dużą zachętą dla wszystkich fanów krewetek, przegrzebków i tym podobnych. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Tradycja

Właściwie należałoby spytać – jak to możliwe, że jeszcze nigdy tam nie byłam. Tradycja od lat cieszy się nienaganna opinią. Nie wiem, jak to się stało, ale czas był najwyższy, żeby tę sytuację zmienić.   Tradycja jest jak dom. Wprawdzie bardzo elegancki, ale po prostu dom. Wchodzi się do przedpokoju, a dalej można sobie wybrać pokój, w którym chce się zjeść – na parterze lub piętrze. Po tym domu biegają kelnerzy i z dość dużą wprawą radzą sobie z obsługą gości. Po tym domu jeździ również pewien ruchomy stolik … ale o nim później. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Brunch w Restauracji Lemongrass

Już się wydawało, że skreślimy to miejsce z listy naszych odwiedzin w niedzielnych godzinach brunchu po tym, jak odbiliśmy się od zamkniętych drzwi restauracji końcem sierpnia, choć strona internetowa o zamknięciu lokalu w niedziele nie informowała w ogóle. Przypomnieliśmy sobie jednak, że kiedyś już tam byliśmy, a kolacja tam bardzo nam smakowała. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Uśmiech Chopina w Muzeum Karykatury

Nieczęsto zdarza mi się bywać w muzeach, to prawda, dlatego też pewnie nie mam tu nawet odpowiedniej kategorii. Na razie nie tworzę, ale kto wie 😉 W ostatnią sobotę zrobiłyśmy sobie jednak z koleżanką mini tour. Najpierw była Zachęta z ciekawą wystawą Annette Messager, a potem wystawa Uśmiech Chopina w Muzeum Karykatury. Jestem pod wrażeniem Muzeum Karykatury na Koziej. Przepiękna mała uliczka, ciut w bok od głównego turystycznego deptaku. Przypomina trochę najpiękniejsze małe uliczki zabytkowych starych miast w słynnych europejskich stolicach. Jest naprawdę wyjątkowa, choć lekko zaniedbana. Ciągle się zastanawiam, dlaczego na takich ulicach swoje siedziby mają jakieś związki nauczycielstwa czy inne państwowe instytucje, czy nie warto byłoby oddać tego w prywatne, bogate ręce, które zadbałyby o całość? Nie rozumiem tej metody, ale przecież nie o tym miało być. W Muzeum Karykatury bardzo zabawna wystawa Uśmiech Chopina. Ekspozycja przedstawia prace konkursowe, zorganizowanego z okazji roku Chopinowskiego. Niektóre dzieła są zupełnie niesamowite i pokazują, że ludzie mają wybitną wyobraźnię, a każdy, kto chce swoją stymulować powinien odwiedzić muzeum karykatury. W sobotę wejście za darmo. Polecam, naprawdę …