Autor: Froblog

Osteria Limoni Canteri

W poszukiwaniu niedzielnego obiadu wybrałam się dziś do nowo otwartej na Mokotowie restauracji Osteria Limoni Canteri. To drewniana chata postawiona na Skwerze Stanisława Broniewskiego „Orszy” przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Puławskiej. Osteria Limoni Canteri jest nowym miejscem właścicieli lodziarni Limoni Canteri, które latem serwowały nam na Nowym Świecie i Różanej lody o interesujących smakach.

Mamma Marietta

Niewiele mogę poradzić na moje uzależnienie od Mamma Marietta. Andrea Scarantino gotuje tak, że właściwie mogłabym tu jadać non stop. Gdyby nie moje blogowe obowiązki i ciekawość innych miejsc, po prostu zarezerwowałabym sobie na stałe stolik w Mamma Marietta i w ogóle stamtąd nie wychodziła.

Portucale

Czasami mnie męczy ciągłe poszukiwanie nowych miejsc i wybieram się gdzieś, gdzie już byłam wielokrotnie. W tym duchu odwiedziłam ostatnio czynne od zawsze Portucale, jedną z bardzo niewielu portugalskich restauracji w Warszawie. Moje poprzednie wizyty były w większości udane, choć to miejsce miewało wpadki, zwykle wychodzili średnio na plus.

Spoco Loco

Całkiem niedawno przeniosło się z Bemowa w moje okolice Spoco Loco. To meksykański bar szybkiej obsługi. Miejsce serwuje również jedzenie na wynos. Koncept dość interesujący. Jeszcze ciekawsze jest to, że w temat zamieszany jest Tomasz Jakubiak, znany z Kuchnia+ szef, który – jak mi się wydaje – dotąd nie okazywał meksykańskich pasji. Pora była wieczorna, ale zachciało mi się wybrać do Spoco Loco i sprawdzić, co jest grane.

Tam, gdzie rosną grzyby

Jak wiecie Froblog objął patronat nad filmem Tam, gdzie rosną grzyby. Dlatego całą jesień mogliście śledzić tu wpisy grzybowe. W ramach tej akcji m.in. szefowie kuchni czterech warszawskich restauracji: Soul Kitchen, Mamma Marietta, Magiel Cafe i Kura Domowa podali przepisy na grzybowe dania. Wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy film Tam, gdzie rosną grzyby wszedł do kin. Dziś kilka zdań na temat filmu.

Pięć lat Frobloga

Wierzcie lub nie, ale Froblog skończył właśnie pięć lat. Okrągłe rocznice sprzyjają podsumowaniom. Świątecznym wpisem postanowiłam Wam i trochę też sobie przypomnieć pięć najważniejszych moich opisów do tej pory. Najpopularniejszych, najczęściej linkowanych, czy po prostu tych, które uważam za najważniejsze. Może niektóre z nich pamiętacie.

NOLITA

Od jakiegoś czasu dochodziły mnie słuchy, że Jacek Grochowina jest piekielnie zdolnym szefem kuchni. Ponieważ chwalili go inni szefowie, co zdarza się niezwykle rzadko, postanowiłam sprawdzić, gdzie można ten talent docenić. Napisałam więc maila z pytaniem. Odpowiedź przyszła bardzo szybko, dowiedziałam się, że w planach jest autorska restauracja. To było na początku roku. Już wtedy więc ustawiłam się w kolejce oczekujących na wizytę w pierwszej autorskiej restauracji Jacka Grochowiny. Od tego czasu molestowałam go jeszcze mailami kilkakrotnie, aż tu nagle, na początku listopada okazało się, że plany się precyzują i powstaje NOLITA. Czas oczekiwania na wizytę godny restauracji o kilku gwiazdkach Michelin 🙂