Wszystkie wpisy z: Kultura

Helene Dujardin

Jak wiecie od pewnego czasu eksperymentuję na tym blogu ze zdjęciami. Nazywam to eksperymentowaniem, ponieważ nie miałam do tej pory kompletnie żadnej wiedzy na temat robienia zdjęć, niekoniecznie też chciałam ją zdobywać. Trudno mi jednak było pisać o jedzeniu jednocześnie nie pokazując na zdjęciach tego, co jem i o czym piszę. A picture is worth a thousand words. Najpierw poszedł więc w ruch aparat telefonu komórkowego.

Nietykalni

Niezwykłe kino. Klimatyczne, cudownie wrażliwe. Zupełnie nie-amerykańskie. Drżę na myśl o tym, że Hollywood szykuje remake. Nawet jeśli rolę sparaliżowanego zagra Colin Firth. „Nietykalni” to kino o ważnych i ciężkich tematach, pokazanych w sposób ciepły, wrażliwy i bardzo zabawny.

Artur Andrus “Myśliwiecka”

Wstaje człowiek rano, deszczowo za oknem, szaro, buro i ogólnie nieciekawie. Myśli sobie człowiek – wyczekiwany weekend, nie można go sobie tak pozwolić zepsuć pogodą, co by tu począć? Gdzieś pomiędzy trzecim a czwartym ziewnięciem, znajduje człowiek na półeczce dopiero co otrzymaną w prezencie urodzinowym płytę Artura Andrusa „Myśliwiecka”. Włącza człowiek nieśmiało tę płytę z nadzieją na zmianę humoru i …

Dokąd teraz

Przyznaję ze wstydem, że nie widziałam „Karmelu” – filmu, po którym usłyszeliśmy o Nadine Labaki – libańskiej aktorce i reżyserce. Podobał się moim znajomym, których gust filmowy cenię, wkrótce nadrobię więc pewnie tę zaległość. Natomiast z przyjemnością wybrałam się na jej nowy film „Dokąd teraz”, który właśnie można zobaczyć w kinach.

Anthony Bourdain „O, kuchnia! Kill Grill 3”

W Święta udało mi się w spokoju i skupieniu przeczytać trzecią książkę Bourdaina. Mam wrażenie, że rozwijamy się równolegle. Gdybym kilka lat temu zaczynała od tego tomu, pewnie odłożyłabym go w połowie, optymistycznie licząc. Z drugiej strony, gdybym dziś zabierała się za część pierwszą, pewnie znudziłby mnie totalnie, no … może nie totalnie, ale w dużym stopniu. Z kolejnymi książkami Bourdaina czuję jednak, jak autor się rozwija, a ponieważ pogłębia się także moja wiedza, mamy idealne zgranie czasowe. Kilka powodów, dla których uważam, że warto przeczytać tę książkę podrzucam poniżej.

Służące

Miałam z tym filmem spore przygody. Dwukrotnie pożyczałam DVD, obydwie płyty się nie uruchomiły. Pytałam zdziwiona, w czym rzecz, dowiedziałam się, że czasami płyty DVD są niekompatybilne z odtwarzaczami DVD. Wreszcie kupiłam swój egzemplarz. Jakież było moje zdziwienie, kiedy i jego nie mogłam odtworzyć. Przeleżał kilka tygodni na półce i w końcu, któregoś dnia … najzwyczajniej w świecie ruszył. Wnioskuję z tego, że „The Help” to nie jest film, który oglądać można kiedy się chce. To jest film, który można oglądać tylko wtedy, kiedy Wam na to pozwoli.

Winnica Płochockich Cuvee 2010

Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie, żeby spróbować polskiego wina. Miało bardzo dobrą opinię u osób, których gust winny cenię. O polskich winach sporo się ostatnio mówi. Czy to w kontekście zmarnowanej okazji politycznej, kiedy minister Sikorski oznajmił światu, że Polska w czasie swojej prezydencji promować będzie wina węgierskie, czy w kilku jeszcze innych kontekstach…

Urszula Dudziak: Wyśpiewam Wam wszystko

Przeczytałam tę książkę w poprzedni weekend. Połknęłam w 3 dni zarywając noce. Nie mogłam się oderwać. Jest genialnie napisana. Dokładnie tak, jakby mówiła Urszula Dudziak. Jeśli kiedykolwiek ją słyszeliście, jak emocjonalnie, szybko i energicznie mówi, będziecie ją słyszeć również przechodząc przez kolejne frazy tej książki. Choć od przeczytania ostatniej strony minął dopiero tydzień, już tęsknię do tego świata i bardzo chciałabym czytać kolejne części. To się pewnie nie wydarzy tak szybko. Lekkość, z jaką prowadzona jest narracja i jednoczesna, równoległa mądra treść, którą ze sobą niesie, jest uzależniającym połączeniem.

Po drodze do Madison

Trudno się pozbyć porównań z filmem “Co się wydarzyło w Madison County” z genialną Meryl Streep i równie świetnym Clintem Eastwoodem. Historia oparta jest o tą samą powieść Roberta Jamesa Wallera i choć w teatrze pokazać można o wiele mniej niż w konie, sztuka zadziwiająco dobrze się broni. Duże brawa dla reżysera – Grzegorza Warchoła.

Róża

Smarzowskiego znam już z kilku filmów. Znam styl, znam sposób kręcenia, wiem mniej więcej, czego się spodziewać. Rozumiem, jaki może to być film i idę z odpowiednim nastawieniem do kina. Wiem, że w słabszy dzień jego kino może dopić. Poszłam na Różę z przekonaniem, że chcę ten film zobaczyć, bo to z pewnością dobre kino.