Ave Pizza
To będzie bardzo ekstrawagancki opis wrażeń. Jest bowiem wielką ekstrawagancją nie zjeść pizzy w miejscu z pizzą w roli tytułowej i głównej. Tak właśnie zrobiłam wczoraj. Słowem wyjaśnienia – bardzo dawno temu na studiach, pracowałam jako kelnerka w miejscu, które serwowało pizzę. Przez rok jadłam ją codziennie. Odnoszę więc wrażenie, że cały życiowy przydział pizzy już zjadłam. Teraz jadam pizzę tylko w sytuacjach, kiedy nie ma niczego innego do jedzenia. W Ave Pizza jednak inne rzeczy są. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *









