Punkt widzenia
1 komentarz

Gault & Millau 2017

Pamiętacie czasy, kiedy polska gastronomia nie miała żadnego przewodnika? Nikt też nie był w stanie zorganizować porządnego spotkania dla kilkuset szefów kuchni, o uroczystej gali nie wspominając. Pamiętacie te czasy? Bo ja pamiętam. To było zaledwie dwa lata temu. Potem wszedł do Polski żółty przewodnik Gault & Millau i – w przeciwieństwie do Michelina, który wybiera sobie zaledwie dwa miasta i ocenia kilkanaście restauracji – podjął się zadania oceny kilkuset miejsc w Polsce. Jak wiecie Froblog od początku obejmuje regionalne i ogólnopolskie gale Gault & Millau patronatem medialnym. Regularnie publikuję także swój komentarz do nowej edycji przewodnika. Zapraszam na tegoroczny.

Gault & Millau 2017 – gala i nagrody

Tegoroczna gala odbyła się w EC1 w Łodzi, a zaproszono na nią 350 szefów kuchni. Niestety w tym roku nie mogłam się na gali pojawić, zatem korzystam ze zdjęć podesłanych przez G&M. Tradycyjnie w trakcie rozdano nagrody w 5 kategoriach: Szef Kuchni Tradycyjnej, Kobieta Szef, Młody Talent, Szef Jutra i Szef Roku.

Gala Gault & Millau 2017

Gala Gault & Millau | fot. Gault&Millau Polska/Teodor Klepczyński

W tym roku zwycięzcami zostali:

Szef kuchni tradycyjnej: Andrzej Polan – Mała Polana Smaków Warszawa

Kobieta szef: Katarzyna Daniłowicz – Olszewskiego 128 Wrocław

Młody talent: Łukasz Budzik – Mennicza Fusion Wrocław

Szef jutra: Ernest Jagodziński – Cucina 88 Poznań

Szef roku: Andrea Camastra – Senses Warszawa

Gala Gault & Millau 2017 Lodz

Gala Gault & Millau 2017 | | fot. Gault&Millau Polska/Teodor Klepczyński

Przede wszystkim gratulacje dla wszystkich wygranych! Moje szczególne, osobiste gratulacje dla Andrzeja Polana, którego kuchnię i restaurację cenię od dawna. W Małej Polanie Smaków bywam często, to jedno z tych miejsc w Warszawie, do którego zawsze wracam z przyjemnością.

Gala Gault&Millau 27.11.2016 Lodz

Gault & Millau 2017: Andrzej Polan – Szef Kuchni Tradycyjnej | fot. Gault&Millau Polska/Teodor Klepczyński

Gault & Millau 2017 – przewodnik

W tym roku w żółty przewodnik opisuje 460 restauracji, 120 hoteli i 160 produktów regionalnych. Niebywałe kompendium przeróżnych miejsc w całej Polsce. Przy okazji – warto kupić komuś na gwiazdkę, jest dostępny m.in. w Empiku. To ponad 700 stron wiedzy o gastronomii w Polsce. Gault & Millau ocenia restauracje według skali do 20 punktów, w przewodniku opisane są miejsca powyżej 10 punktów.

Trzy najwyżej ocenione miejsca to warszawskie restauracje: Senses (18 punktów i 4 czapki), Atelier Amaro (17,5 punktów i 4 czapki), L’enfant Terrible (16 punktów i 3 czapki).

Trzy czapki – poza L’enfant Terrible – dostali także: poznański A nóż widelec, Aruana, Concept 13, Copernicus, Cucina 88, La Rotisserie, Mercato, Metamorfoza, MUGA, Nolita, Salto i Trzy Rybki.

Gault & Millau 2017 – komentarz

Podobnie jak rok temu, pozwolę sobie na kilka słów komentarza. Najpierw o mojej różnicy zdań. Jak stali czytelnicy tego bloga wiedzą, dość precyzyjnie definiuję, o co mi chodzi w jedzeniu. Swoim stanowiskiem dzielę się w opisie mojego autorskiego systemu oceny restauracji. Na pewno nie chodzi mi o to, co prezentują trzy najwyżej ocenione restauracje. To nie są miejsca dla mnie. Moje oceny widać na tym blogu przy każdej recenzji, składają się w ranking najlepszych restauracji w Polsce. Sukcesywnie uzupełniam.

Bardzo się cieszę, naprawdę najbardziej chyba w całym przewodniku cieszę się, że Nolita dostała trzecią czapkę, ponieważ uważam ją osobiście za najlepszą restaurację w Polsce, prezentującą niesamowicie stabilny bardzo wysoki poziom, skoncentrowaną na smaku, a nie efekcie, czy wręcz efekciarstwie. W zeszłym roku kłóciłam się z wrzuceniem Nolity do „dwuczapkowego” worka, gdyż moim zdaniem ewidentnie z niego wystawała.

W gronie „trzyczapkowców” bardzo też mnie cieszy poznański A nóż widelec, który bardzo wysoko oceniam i recenzowałam na potrzeby Magazynu USTA, warszawski Concept 13, który trzyma swoją mocną pozycję, La Rotisserie Pawła Oszczyka – wielki evergreen warszawskiego fine diningu. Brawo dla tej grupy!

La Rotisserie: Sałatka z opiekanej makreli, relish z ogórków i kaparów

La Rotisserie: Sałatka z opiekanej makreli, relish z ogórków i kaparów

Kompletnie nie rozumiem natomiast (i będę to bardzo głośno podkreślać), dlaczego trzech czapek nie dostało Acquario Justyny Słupskiej-Kartaczowskiej. To dla mnie całkowicie niezrozumiałe, uważam, że naprawdę na dziś to absolutny top restauracji w Polsce, a kuchnia Justyny nie tylko ujmuje i porusza, lecz jest bardzo zaawansowana, przepięknie zaprezentowana i niebywale smaczna.

Acquario: Sandacz & ogórki małosolne

Acquario: Sandacz & ogórki małosolne

Gault & Millau 2017 – polemika z krytykującymi

I teraz, kiedy napisałam, z czym się zgadzam, a z czym nie, to jeszcze kilka zdań do krytykantów. „Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.” Zatem i w przewodniku są błędy. To jest 460 restauracji proszę Państwa! Może zamiast węszyć spisek, spróbujcie trochę ochłonąć z emocji i przyznać, że pomyłki zdarzają się i Wam. Tak, trzeba zgłaszać poprawki, nie trzeba tego jednak robić z emocjonalnym złośliwym (a często na żenującym poziomie) komentarzem. Niektóre restauracje pozwoliły sobie nawet na wulgaryzmy na swoich fanpage’ach (ok, wykropkowane, ale jednak!) – uważam, że to w bardzo złym stylu. W każdej sytuacji warto zachować kulturę słowa.

Wszystkim młodym szefom kuchni poruszonym swoim niskim wynikiem, ilością punktów, czapek itd. przytoczę słowa Bogdana Gałązki z Gothic Cafe w Malborku „Masz 28 lat synku i jesteś oburzony, że masz tylko 14 punktów? Za rok dla Ciebie skali zabraknie!” Pokory szefowie, zwłaszcza młodzi, pokory!

Gala Gault & Millau 2017 Lodz

Gala Gault & Millau 2017 Lodz | fot. Gault&Millau Polska/Teodor Klepczyński

Gala Gault & Millau 27.11.2016 Lodz

Froblog patronem medialnym Gali Gault & Millau 2017 | | fot. Gault&Millau Polska/Teodor Klepczyński

Pamiętacie czasy, kiedy polska gastronomia nie miała żadnego przewodnika? To było zaledwie dwa lata temu. A potem Justyna Adamczyk zaangażowała pieniądze swoje i zorganizowanych przez siebie sponsorów, włożyła w to swój czas, entuzjazm i energię. We mnie budzi to szacunek, nawet jeśli w wielu miejscach nie zgadzam się z punktacją, czy nagrodami. Jeśli potraficie to zrobić lepiej, to po prostu zróbcie.

Standardowo zapraszam na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj:

 

1 komentarz

  1. Agamemnon75 pisze

    Pamiętacie czasy, kiedy polska gastronomia nie miała żadnego przewodnika? Pamiętamy, pytanie tylko na ile ten przewodnik jest dzisiaj potrzebny? Jako swego rodzaju nagroda dla środowiska – tak, jako przewodnik – już raczej nie. Tę drugą funkcję w lepszym lub gorszym stopniu od jakiegoś czasu przejął internet. Żółty przewodnik jawi się przy tym jako mało aktualna ramotka, równie wiarygodna co wpisy anonimowego blogera. Zastanawia w nim szczególnie opis restauracji spoza Warszawy, który w od odróżnieniu od stołecznych restauracji sprawia wrażenie mocno przypadkowego. To naturalnie ocena mocno subiektywna, ale innej być nie może – tworzenie przewodnika jest okryte nieprzeniknioną atmosferą tajemnicy. Równie dobrze może nad nim pracować zespół profesjonalnych krytyków kulinarnych, jak i grupa przypadkowych amatorów i przyjaciół królika. A niedopowiedzenia nie są dobre w tej branży. Stąd pewnie agresja i niedopuszczalne komentarze na fanpejdżach wielu restauracji. Na koniec konstruktywnie – po dwóch latach doradzam autorom przewodnika wyjrzeć mocniej poza Warszawę, tu naprawdę świat polskich kulinariów się nie zaczyna, a już na pewno nie kończy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *