Wszystkie wpisy z: Restauracje

Restauracja San Lorenzo

Włoskie San Lorenzo to pewnie jedno z bardziej ekskluzywnych miejsc spośród warszawskich restauracji. Wszystko jest zresztą idealnie przygotowane pod ekskluzywnego gościa. Na ścianach – dla dodania efektu – wiszą zdjęcia najbardziej ekskluzywnych gości restauracji czyli gwiazd, polityków i celebrytów (tych ostatnich, trzeba przyznać, najmniej). Już od wejścia wiadomo więc gdzie się przebywa. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Hellas

Zachęcona entuzjazmem Macieja Nowaka i zaproszeniem mojej przyjaciółki Ani, mając urodziny w tle i kilka jeszcze innych myśli, które należało szybko z siebie zmyć dobrą lampką wina, pognałam w sobotni wieczór do restauracji Hellas, zwanej kawałkiem Grecji na Ursynowie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Blue Cactus

Od czasu do czasu warto sprawdzić, co się dzieje w takich miejscach, które są od zawsze. Jednym z zaliczanych przeze mnie do tej kategorii jest Blue Cactus. To miejsce, do którego zaglądałam na długo przed moim przeniesieniem się do Warszawy. Już wtedy było i serwowało bardzo przyzwoite meksykańskie jedzenie. I tak jest właściwie do dziś. Karta oczywiście lekko ewoluuje, wprowadzane są zmiany i pewnie nawet dość często, ale jeśli ktoś – tak jak ja – pamięta fajitę, to do dzisiaj może ją zjeść. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Sushi 77

Wprowadziłam już kiedyś jeden wyjątek od narzuconej sobie zasady, że opisuję tylko restauracje warszawskie. Jest precedens, można więc kontynuować. Dodatkowo na moją obronę (nie wiem, czy na pewno musze się przed czymś bronić, ale gdyby tak właśnie było, to już wiem, jak) dodam, że Sushi 77 jest siecią, obecną również w Stolicy. Ja testowałam to miejsce w Poznaniu. Poznańskie Sushi 77 to „suszarnia” z ofertą nieco ciekawszą niż najbardziej standardowe ze standardów sushi. Można oczywiście zjeść klasyczne nigiri i maki, pytanie tylko po co. O ile bardzo przyjemnie jest pochłonąć taki standard w przerwie na lunch, o tyle, jeśli ktoś wieczorem wybiera się na sushi i ma moment na eksperyment, warto to zrobić. Trzeba wtedy wybrać odpowiednie miejsce – może to być warszawska Sakana, o której kiedyś już tu pisałam, ale może to też być Sushi 77. Na eksperymenty się nadaje. Warto być może też dodać wzmiankę o purystach sushi, czyli tych, którzy z poczuciem wyższości zakwalifikują każdy przejaw kuchni fusion za niegodny. Moim zdaniem jednak, jeśli coś sprawia kulinarną przyjemność, opinia purystów jest mi …

Nesebar

Nesebar obrósł już historią. Wygrał konkurs publiczności na Knajpę Roku 2008 w Gazecie Wyborczej. Potem, przez wiele tygodni był okupowany przez tłumy czytelników Wyborczej, którzy postanowili sprawdzić, czy Gazeta się myli. W każdym razie nie sposób było przez kilka tygodni się do Nesebaru dostać. Telefony albo nie odpowiadały w ogóle albo informowano, że rezerwacji na wieczór nie da się zrobić. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Bacio

Bycie w drodze do jakiegoś miejsca, powoduje czasami, że znajduje się na mapie kulinarnej Warszawy takie miejsca, do których trudno byłoby trafić specjalnie, dzięki poleceniu czy jakiejś recenzji. Do takich miejsc należy Bacio, włoska restauracyjka na ulicy Wilczej. Nie jest nowa, już sporo ludzi o niej zapomniało, a nie powinno. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

R20

Jak zwykle trafiliśmy tam za Nowakiem. No cóż, w końcu po to pewnie pisze swoje recenzje kulinarne, żeby ludzie chodzili w opisywane miejsca i porównywali swoje wrażenia z jego. Często się nie zgadzamy, ale dużą frajdę sprawia nam znajdywanie tych różnic w zdaniu. Zresztą do Nesebaru, który wygrał gazetowy plebiscyt na Knajpę Roku, nie sposób się dostać od kilku tygodni. Jest totalnie oblegany. Tym razem, powędrowaliśmy więc w poszukiwaniu mocnych wrażeń. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja GAR

GAR to jedna z nowszych restauracji firmowanych przez słynną restauratorkę Magdę Gessler. I pewnie dlatego postawiłam temu miejscu poprzeczkę dość wysoko. Przelotnie byłam tam w zeszłym roku, ale wtedy mój stan przeziębienia uniemożliwił mi rozróżnienie jakichkolwiek smaków, a zatem próbę należało powtórzyć. W pierwszej kolejności postanowiliśmy się tam pojawić po koncercie Herbiego, ale pomimo rezerwacji, nie wpuszczono nas. Owszem, była już 23cia, ale czy ktoś podczas telefonicznej rezerwacji poinformował nas, że restauracja zamyka się o tej godzinie? Nie. Dlatego Restauracja Gar dostała na wstępie ogromnego minusa. A ponieważ takie negatywne opinie lubimy wyjaśniać od razu i jednoznacznie określać miejsca jako udane lub nie, postanowiliśmy uparcie wybrać się do Gara i wyrobić sobie zdanie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Corleone

Kto właściwie powiedział, że może tu być tylko o warszawskich restauracjach? Czyżbym to była ja w opisie tego bloga pod tytułem? No cóż, w modzie jest przeczyć sobie. Ostatnio przebywałam w Krakowie i dane mi było zwiedzić włoską restaurację Corleone. O kulinarnym Krakowie nie wiem zbyt wiele, z tym większą radością podeszłam do dowiadywania się. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Mela Verde

Konkurs na Knajpę Roku podobno rozstrzygnięty. Wygrały Ex aequo Espania To Tu i Nesebar. W Nesebarze jeszcze nie byłam, ale Espanię To Tu już zwiedzałam i jakoś nie przypominam sobie aż takich zachwytów. Opisywałam moje wrażenia na tym blogu. No cóż. Gusta są różne. Piszę o tym, bo całkiem niedawno pojawiłam się na Chmielnej, w budynku Cepelii, w jednej z nominowanych do Knajpy Roku restauracji Mela Verde. Włoskiej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *