Casa Krike
Jeśli ktoś może wyjaśnić, dlaczego mamy około trzystu restauracji włoskich w Warszawie, a niecałe dziesięć hiszpańskich, zapraszam w komentarzach. Dla mnie to spora zagadka. Każdej nowej hiszpańskiej restauracji przyglądam się z zainteresowaniem, jeśli trzeba jadę nawet w najodleglejsze fragmenty Warszawy. Tak było właśnie tym razem, w piątkowy wieczór po ciężkim tygodniu wybrałam się na Bemowo, by bez większych oczekiwań odwiedzić czynną od dwóch miesięcy Casa Krike. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *









